Chrzescijanin24.pl

sobota, 19 maj 2012
Rozmiar czcionki:
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Błąd
  • XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character
Home Ze świata News Włoski egzorcysta o tym, jak Benedykt XVI wygonił demony z dwóch młodzieńców


Włoski egzorcysta o tym, jak Benedykt XVI wygonił demony z dwóch młodzieńców

papież Benedykt XVI   fot. religionlink.comW nowej książce "Ostatni egzorcysta", której prezentacja odbędzie się 7 lutego w Rzymie, o. Gabriele Amorth i dziennikarz Paolo Rodari opowiadają o przypadku wygonienia przez papieża Benedykta XVI demonów z dwóch młodzieńców w maju 2009 roku.

Ksiądz Amorth, będący również egzorcystą, napisał, że podczas audiencji był w towarzystwie dwóch kobiet, które często mu pomagają oraz dwóch młodych mężczyzn.

"Około godz. 10 z bram watykańskiej bazyliki wyjechał pojazd, w którym znajdował się papież i jego sekretarz - o. Georg Gaenswain. Nagle młodzieńcy, którzy byli z nami, zaczęli się dziwnie zachowywać. Jeden z nich o imieniu Giovanni był bardzo przestraszony. Zaczęły mu się trząść zęby" - wspomina o. Amorth.

Jak mówi, zrozumiał wówczas, że "ktoś zaczął w nich działać".

o. Gabriele Amorth   fot. blogspot.com"Chłopcy krzyknęli: "Wasza świątobliwość, jesteśmy tutaj!", zwracając się do papieża Benedykta XVI witającego ludzi na Placu Św. Piotra. Jednak papież nie zbliżał się do nich, ponieważ widział, jak dwie kobiety starają się powstrzymać młodzieńców, których oczy pałały nienawiścią. Benedykt XVI podniósł rękę i pobłogosławił całą czwórkę. Było wrażenie, jakby ktoś nagle tych młodych ludzi uderzył. Odrzuciło ich na trzy metry do tyłu i upadli na ziemię" - opisuje zdarzenie o. Gabriele Amorth.

Jak podkreślił duchowny, po tym, co się stało, młodzieńcy już nie krzyczeli, a jedynie płakali.

"Po audiencji, kiedy papież opuścił Plac Św. Piotra, doszli do siebie i niczego nie pamiętali" - napisał o. Amorth.



 

 

 

Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Źródło: catholicnews.org.ua

Komentarze
Dodaj nowy
+/-
Napisz komentarz
Nick:
E-mail:
 
Strona www:
Tytuł:
 
Wysyłając komentarz potwierdzasz, że znasz i akceptujesz regulamin systemu komentarzy na Chrzescijanin24.pl.
jw  - jw   |2012-02-15 16:51:04
Mam nadzieję że Benedyktem też kiedyś wstrząśnie i nie będzie nic
pamiętał jak już się nawróci .
Marcin W.   |2012-02-11 15:40:01
Zupełnie nie rozumiem dlaczego krytyka Ratzingera, stwierdzenie, że Amorth
opowiada jekieś historyjki czy twierdzenie, że B16 nie reprezentuje Boga
natrafiają na taki opór. Ja bym rozumiał, gdyby było w tym coś
obraźliwego, bgdyby następowało mieszanie kogoś z błotem, ale tego po
prostu nie ma! Kto działa w imieniu Boga? Za kim stoi Bóg? To, czy ktoś ma
autorytet, czy działa w imieniu Boga, poznaje się przez pryzmat Pisma
Świtęgo - z Biblią w ręku należy śledzić nauki i czyny danego człowieka
i na tej podstawie ustalać jego autorytet i to, czy mówi w imieniu Boga czy
nie. jeśli Józef "Benedykt XVI" Raqtzinger przeszedłby ten test, to
ok, ale on go nie przechodzi! Sprawa utyka na dogmatach, kultach i samym
urzędzie papieskim i związanym z nim tytułami - którtte są całkowicie
sprzeczne z Biblią! Już sam fakt rzekomego "namiestnictwa
chrystusowego" - podczas gdy Jezus żyje i żadnego "namiestnika"
ani nie potrzebuje, ani nie wzynaczył. Do tego dochodza historyczne błędy i
niezgodne z Biblią nauki (ujęte w "dogmatach"), z których nikt nie
próbuje skię wycofać. Gdyby B16 choćby podjął takie próby - możnaby to
uznać za krok w dobrym kierunku, a tak jest tylko trwanie w błędach, a bez
porzucen ia błędów nie ma nawrócenia i pójścia za Bogiem! Ponieważ B16
jest tym, kim jest i tkwi w błędach i tak naprawde bierze udział w tym, żeby
inni tkwili w nich i się umacniali ja twierdzę, że nie działa w imieniu Boga
- w najlepszym wypadku tylko w imieniu własnym. Jest tylko jednym z wielu,
którzy źle nauczają, a mają posłuch wśród ludzi - w świetle Biblii nie
ma żadnego autorytetu i nie mogę go uznać za człowieka reprezentującego
Boga na ziemi - takim człowiekiem jest np. mój pastor, bo ja widzę, że to
jak żyje i jak naucza zgadza się z tym...
Maleno   |2012-02-12 11:41:21
Niezłe kryteria stosujesz. Marcin Luter nauczał chrztu dzieci - on też się
nie narodził na nowo, bo uznawał dogmat, z którym dzisiaj większość
protestantów się nie zgadza?

B16 jest absolutnie nawróconą osobą i
gwarantuje ci, że jego zrozumienie i znajomość Pisma Świętego jest
ogromna.

Poza tym jak już jesteśmy przy Biblii jak możesz mówić, że nie
jest potrzebne przywództwo w Kościele. Nawet Paweł musiał zdać sprawę
przed Piotrem, Jakubem i Janem ze swojego nauczania. Poza tym już pisałem o
tym w tym wątku - jak wyjaśnisz to, że kanon Pisma Świętego był wybrany
przez ludzi?
Marcin W.   |2012-02-13 06:39:38
A koid kiedy to chrzczenie dzieci jest ujete w jakims dogmacie? Nic takiego
sobie nie przypominam! inna sprawa, że chrzest niemowląt nie jest chrztem
biblijnym. W Biblii zawsze mamy kolejnośc: 1) nawrócenie 2) chrzest. W
"wielkim nakazie misyjnym" też jest napierw nauczajcie
(przyprowadzajcie do nawrócenia) 2) chrzcijcie. nie ma najmniejszego śladu
chrzczenia dzieci! I Liter faktycznie zrobił bład, bo w tej kwestii nie
poszedł za Biblią - w kilku innych też. czy był narodzony na nowo? Nie wiem
- natomiast bardzo się przyczynkił do rzowoju chrześcijaństwa.

B16 nie
jest "absolutnie" nawróconą osobą. To twoja własna opinia, a to nie
świadczy o "absolutności". ja natomiast bstwierdzam, że tkwi on
wciąz w tych samych błedach i wypaczeniach, które są w Kościele katolickim
od stuleci. Przywództwo w Kościele jest potrzebne - lokalne. ma być nawet
biskup - mąż jednej żony, człowiek żonaty, który najpierw potrafił
własną rodzinę prowadzić w wierze. To, że Paweł zdawał sprawę przed
innymi nie świadczy jeszcze o jakiejś hierarchii. Kanon... Kanon nie został
ustalony przez ludzi. To jeden z lepszych biblistów katolickich stwierdził
kiedyś, że to Bóg ustalił kanon jak chodzi o Nowy testament, a ludzie byli
tylko narzędziami. ustalono go pomiędzy I a IV wiekiem, a więc na pewno nie
pod wpływami papieskimi, czy katolickimi, bo wówczas Kosciół miał zupełnie
inny chgarakter. I bardziej to polegało na wyszukiwaniu błędów, celem
odrzucenia pism póxniejszych, których się w tamtym czasie namnozyło. warto
też zadac pytanie: dlaczego Kosciół katolicki przyjął błędny kanon
Starego testamentu, którego nie uzywał Jezus?
Maleno   |2012-02-13 12:34:38
Wow! To KTO WEDŁUG CIEBIE JEST NARODZONY NA NOWO?! Skoro nawet nie jesteś
pewien tego w stosunku do osoby, która rozpoczęła reformację?
sev   |2012-02-07 09:55:58
Czy potrzeba silniejszego argumentu niż to,że przez wieki KK przez zmianę
Dekalogu pcha ludzi do piekła ?Związane z tym przekleństwo wynikające z
czynienia bałwochwalstwa widoczne jest w historii wielu narodów ,które
poddały się manipulacjom KK.
Czy pomyśleli kiedykolwiek ,że Dz. 1. 18 -23
jest właśnie opisem tego czego dopuścił się KK wobec ludzi i to wielu
pokoleń ?
Miałem także wielu przyjaciół charyzmatyków katolickich, którzy
jednak kiedy uwierzyli przestali kłaniać się "bałwanom".
Dlatego
wątpię w słowa owego księdza o tym jak papież wypędza demony.
sev   |2012-02-06 10:39:06
Dla mnie ta informacja ,to próba poszukiwania "świętości Papieża za
życia,by nie okazało się po smierci,że trzeba szukać cudów jak dla JPII.
W
Ewangelii Marka 16 rozdz czytamy:
A takie znaki będą towarzyszyły tym,
którzy uwierzyli: w imieniu moim demony wyganiać będą,
Jak można mówić o
przywódcy kościoła ,który przez wieki okłamuje wiernych,chociażby zmianą
treści dekalogu ,że jest wierzący?
Nie dajmy się nabrać pustym
słowom.
Przez wieki KK wiedzie ludzi do piekła ,wzbogacając się na ludzkiej
naiwności.
Maleno   |2012-02-06 18:25:25
Wow. Cudowna retoryka. Jak można mówić, że jest wierzący? To proste - bo
jest wierzący, jest wierzący, jest wierzący. Bardzo łatwo mi to przechodzi
przez usta. Jak dla mnie nie podałeś żadnego sensownego argumentu poza
inwektywami chłopca z piaskownicy.
olo  - co to za forum ?   |2012-02-06 08:24:56
Czy te poniższe komentarze mają coś wspólnego z chrześcijaństwem ?

Już
"Nergal" ma mniej nienawiści do chrześcijan niż Wy w tych wpisach.

A
potem się dziwicie, że taki Palikot jest w sejmie .....
Heretyk   |2012-02-06 21:29:09
Przyjacielu, nikt kto się na nowo narodził nie ma nienawiści do innych ludzi.
Właśnie o to chodzi, że żeby być chrześcijaninem wpierw trzeba się na
nowo narodzić! "Odpowiedział Jezus: Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci,
jeśli się kto nie narodzi z wody i z Ducha, nie może wejść do Królestwa
Bożego. (...) Nie dziw się, że ci powiedziałem: Musicie się na nowo
narodzić." Ewangelia Jana 3.5, 7. To nie jest tak, że ledwo co
przychodzisz na świat i ktoś cie pokropi wodą, a potem przez resztę twojego
życia wmawia ci, że jesteś katolikiem i tak ma zostać. Widzisz, chrzest jest
wynikiem wiary, a nie wiara wynikiem chrztu (kat. chrzciny). Jeżeli jesteś
chrześcijaninem to idziesz drogą Jezusa, a czytanie i respektowanie Biblii nie
jest już dla ciebie problemem! Wiem, że nowo narodzenie chrześcijanie
odnosząc się krytycznie do katolicyzmu próbują się jedynie odciąć od
katolickiego ekumenizmu, który tak naprawdę jest trucizną owiniętą w ładny
papierek od cukierka. W rzeczywistości ekumenizm jest próbą przejęcia i w
konsekwencji zniszczenia społeczności ewangelicznych, niektórych
protestanckich, nowo apostolskich itp. przez papiestwo.
Już za czasów
apostoła Pawła odstępstwo zaczynało się formować przed czym Paweł
zdecydowanie przestrzegał. Myślę, że gdybyś przysłuchiwał się
wypowiedzią apostołów odnośnie odstępców to też mógłbyś powiedzieć
(oczywiście źle to interpretując) "ile w nich nienawiści". Paweł w
dziejach apostolskich powiedział: "Ja wiem, że po odejściu moim wejdą
między was wilki drapieżne, nie oszczędzając trzody,
20:29 Nawet spomiędzy
was samych powstaną mężowie, mówiący rzeczy przewrotne, aby uczniów
pociągnąć za sobą. 20:30" albo w liście do Galacjan 1.9-10: "Jak
powiedzieliśmy przedtem, tak i teraz znowu ...
Marcin W.   |2012-02-10 03:51:13
A gdzie tu "nienawiść"? Bo ja tu nic takiego nie widzę! A forum jest
CHRZEŚCIJAŃSKIE, nie katolickie. jeśli krytyka przeszkadza, proponuję
czytać serwis KAIu, "Niedzielę" lub "Gościa Niedzielnego".
hus   |2012-02-04 17:00:56
wolę być heretyckim fundamentalistą niż udawać ze kocham innych tylko po to
aby udowodnić swoje racje!!!!!!!! po po 1 primo a po drugie primo to tak jak
już ktoś wspomniał.....kler katolicki zrobi wszystko aby jego był na
wierzchu pisze celowo kler a nie wierni ..bo oni jeszcze czasem zadają mądre
pytania ..ktoś tu napisał , ze protestanci zieją jadem i brak im
miłości...hmmmmm skoro tak to Jezus też nie kochał tych wszystkich ludzi
świątyni...nie chciał nic dobrego pokazać kiedy poprzewracał stoły i
pokazał obłudę liderów....a już trywializując bracia katolicy skoro Benek
jest w prostej lini następcą Piotra apostoła to dlaczemu nie ma żony?!
celibat w świetle Bilii jest dobrowolny a nei funkcjonuje jako ludzki nakaz :D
a po za tym co do tych wszystkich fachowców katolickich od egzorcyzmów...nie
chciałbym być niegrzeczny ale historia i nawet bublicyści znają jeden
wspaniały przypadek egzorcyzmu z lat 60 dzięi któremu osoba nad którą
odprawiano katolickie obrzędy zmarła....bo...no coz ale trzeba to powiedzieć
głośno egzorcyzmy były wykonywane po katolicku a nie tak jak Biblia każe i
niech mi nikt ie mowi , ze w kręgach katolickich dzieją się prawdziwe
uwolnienia....bardzo w to wątpię a co do braci katolików na koniec...miło by
czasem nam fundamentalistą , sekciarzą , wszetecznikom , wywrotowcom ,
żebyście choć raz posłuchali nas o czym mówili i naprawdę z Biblią w reku
i na kolanach zastanowili się nad tym co mówimy :) serdeczności dla
wszystkich
Maleno   |2012-02-05 15:50:29
No to mogę rozwiać od razu twoje wątpliwości. Tak, w kręgach katolickich,
szczególnie tych charyzmatycznych, zdarzają się prawdziwe uwolnienia. Mam
wrażenie, że kiedyś było ich więcej, ale cały czas są obecne.

Co do
celibatu. Piotr miał żonę. Przecież nikt tego nie neguje. Jednak twoja
Biblia, na którą się powołujesz mówi również o oddaniu się w całości
Bogu na służbę i rezygnacji z małżeństwa. Mówi o tym sam Jezus i mówił
(oraz praktykował) o tym apostoł Paweł. Nie rozumiem dlaczego wyrzucać
dziecko z kąpielą. Nie zgadzam się z obowiązkiem celibatu w służbie dla
Boga, ale nie z samą ideą celibatu. Te kwestie również są dyskutowane w
katolickich kręgach i bardzo prawdopodobne, że za kilkadziesiąt lat (kwestia
innego papieża oraz uwarunkowań kulturowych) celibat zostanie zniesiony.
hus   |2012-02-05 18:46:37
:) nie musisz ich rozwiewać :) bo doskonale o tym wiem :) i dlatego właśnie
napisałem ,że Biblia mówi o celibacie:) , w żaden sposób nie neguję tego
:), osobiście jestem dokładnie za tym aby każdy według rozeznania swojego
powołania decydował czy chce żyć w celibacie czy też nie :) czyż nie o tym
mówi Jezus i apostoł Paweł? Ja również nie zgadzam się z przymusowym
narzucaniem celibatu , jednak jestem ZA CELIBATEM w takiej właśnie formie o
jakiej wspomniałem wcześniej...co do uwolnień:) w kręgach odnowy....powiem
tak....są odnowy i odnowy ( kręgi charyzmatycznych katolików, obaj wiemy o co
kaman) jednak z tą modlitwą bywa różnie, jedni praktykują to w iście
Biblijny sposób inni niestety nie, przykro mi że to pisze ale akurat ten temat
znam bardzo dokładnie :) i to nie z autopsji a z własnego
doświadczenia...także doskonale wiem o czym piszesz...:) niestety jest to
smutne ...tak samo jak wiele wynaturzeń w kręgach protestanckich i o tym
również należy mówić głośno...ciesze się osobiście kiedy mogę na
trzeźwo wymienić poglądy spostrzeżenia z osobami pochodzącymi z KRK, jednak
moja wiedza na temat teologi KK i spory czas spędzony w kręgach protestanckich
( moje nawrócenie, itp)powodują to iż niestety albo i stety , bynajmniej ja
nie narzekam :) powodują to , ze nie potrafię się zgodzić w sercu i sumieniu
z CAŁOŚCIĄ NAUCZANIA KRK cieszy mnie to że w środowiskach katolickich
dyskutuje się na wiele "kontrowersyjnych " tematów ale czasem mam
wrażenie , że jest już za późno , chociaż nie no nigdy nie jest za
późno:) pozdrawiam serdecznie:) ...a co do uwolnień to jest to bardzo ciekawy
temat :D:)
Maleno   |2012-02-06 10:56:38
To prawda, że spory nurt Odnowy w Duchu Świętym jest czasem bardziej maryjny
niż kółko różańcowe. To jest jednak w mojej opinii właśnie brak formacji
i charakteru kapłanów. W seminariach i na katolickich uniwersytetach jest
bardzo mocny prąd "prostujący" wiele maryjnych nadużyć w Polsce
(choćby przejmowanie przez Maryję tytułów należnych Duchowi Świętemu). A
jednak księża dalej ulegają ludowemu kultowi. Kiedyś w dyskusji na temat
niepokalanego poczęcia padło pytanie - dlaczego w to nie wierzysz.
Powiedziałem, że dwóch największych katolickich teologów w to nie wierzyło
- Augustyn i Tomasz z Akwinu - więc jestem w dobrym towarzystwie.

Nigdy nie
jest za późno na zmianę. Z teologicznego punktu widzenia ciężko jest
określić "całość nauczania KRK", dlatego choćby, że objawienie
jest określane jako postępujące i dlatego ciągle istniejące dogmaty są
reinterpretowane. Wiem, że to na zewnątrz brzmi strasznie, ale umożliwia
spory pluralizm w KRK i taką mnogość prądów teologicznych. Dlaczego z moimi
poglądami jestem wciąż w KRK? Z mojej perspektywy ważniejsza jest wspieranie
prądów biblijnych i chrystocentrycznych. Gdybym był poza pozbawiłbym się
wpływu. Poza tym nie zgadzam się z wieloma zasadami, na których zbudowany
jest tzw. "protestantyzm". Np. Sola scriptura. Sam fakt, że wszystko
powinno być budowane na bazie Słowa jest ok, ale nie uważam, żeby każdy
miał taki sam autorytet do jego interpretowania. Zawsze było jakieś
magisterium kościoła. Dzisiaj w wolnych kościołach działa to tak - mam
słowo, żeby założyć kościół to to robię. Potem taki domorosły pastor,
bez żadnego teologicznego wykształcenia, naucza jakby wiedział wszystko. Nie
muszę być złym prorokiem, żeby być w 99% pewien, że taki kościół
pójdzie w jakieś ...
Maleno   |2012-02-06 18:27:20
... zwiedzenie.
hus   |2012-02-08 11:05:25
miło by było spotkać się gdzieś na jakimś innym komunikatorze :)
serdecznie pozdrawiam...to o czym wspomniałeś to temat rzeka:) chętnie
wymienię się wiedzą w tym temacie :) bo nie do końca jest tak ja piszesz,
bynajmniej nie wszędzie...ja rozumiem, ze wiele z tego co jest publikowane w
tym serwisie pochodzi z USA ale możesz mi wierzyć albo i nie ale nawet w USA
nie do końca jest tak jak mówisz .....pozdrawiam
Heretyk   |2012-02-04 14:02:16
Dziwię się jak czytam te wszystkie próby tłumaczenia Waszych przekonań!
Tylko Jezus Chrystus jest odpowiedzią! Jakiekolwiek tłumaczenia swoich tez,
które w rezultacie podważają osobę Jezusa i są niezgodne z Biblią są już
odpowiedzią negatywną. Bracia "heretycy" musimy jasno sobie
powiedzieć, że kościół katolicki jest nierządnicą biblijną, która gdyby
tylko mogła to by nas wycięła w pień co do jednego. KRK nigdy nie
zaakceptuje tych, którzy bezkompromisowo polegają na Słowie, którym jest
Jezus. Jest to smutne, że dla Watykanu jesteśmy wrogami nr 1 i takimi też
jesteśmy dla zwykłych wyznawców katolicyzmu, którzy niestety bardziej
wierzą w "nierządnicze odstępstwo" niż w Prawdę. Jednak
pamiętajmy, że musimy głosić Słowo Boże, bo do puki żyjemy do póty
ludzie będą się nowo naradzać do Jezusa, a to się dzieje przez Słowo Boże
i jego Ducha. J 14:6 bg "Rzekł mu Jezus: Jamci jest ta droga, i prawda, i
żywot; żaden nie przychodzi do Ojca, tylko przez mię." Ga 1:8 bw "Ale
choćbyśmy nawet my albo anioł z nieba zwiastował wam ewangelię odmienną od
tej, którą myśmy wam zwiastowali, niech będzie przeklęty!"
Maleno   |2012-02-04 17:24:53
Eeee, jesteś pewny, że KRK nie zaakceptuje tych, którzy bezkompromisowo
polegają na Słowie? Chyba się z tym nie zgodzę, a przynajmniej nie w tak
kategoryczny sposób. KRK nie jest w każdym razie żadną nierządnicą. Nawet
na tej stronie co i rusz pojawiają się gorszące wiadomości o czołowych
przywódcach protestanckich...

Do tematu.
1. KRK wyznaje, że tylko Jezus jest
odpowiedzią. Kto studiował teologię ten to wie. Polecam przeczytać pierwszą
lepszą dogmatykę KRK (traktat o zbawieniu, albo o Jezusie Chrystusie).
Niestety w dużej mierze za teologią nie idzie praktyka. Jestem zdumiony
poziomem "ludowości" w polskim kościele. Brakuje kogoś kto odważnie
się jej sprzeciwi. Problem dotyczy raczej formacji duchowej, która nie promuje
odważnego życia z Bogiem, ale ślepego posłuszeństwa hierarchii. Nie dotyczy
to jednak CAŁEGO KRK (jest bardzo wiele zakonów, w których WSZYSCY zakonnicy
są wypełnieni Duchem Świętym i posługują w znakach i cudach).
2. bracia
protestanci nie są głównym wrogiem KRK. Jest nim proces zeświecczenia
zachodzący w świecie. W Polsce hierarchia KRK daje w mojej opinii bardzo
negatywny obraz relacji z protestantami, ale nie jest tak na całym świecie.
Wręcz przeciwnie. Polska jest wyjątkiem. Duchowni katoliccy w Polsce (z
wieloma wyjątkami) uważają się "panami i władcami", ale nie jest
tak na całym świecie!
3. akurat soteriologia i chrystologia w KRK jest
biblijna. Jedyny problem mam z mariologią, z którą większość światłych
katolickich teologów nie za bardzo wie, co zrobić (bardzo wielu teologów
próbuje zmniejszyć rolę kultów w kościele i taki właśnie jest obecny
prąd katolickiej teologii). Drugi problem dotyczy roli papieża, która jest
również nie za bardzo umocowana biblijnie. Trzeci dotyczy niektórych kwestii
sakramentalnych.

P...
Heretyk   |2012-02-05 11:41:49
Tylko po co te wszystkie dogmatyki? Odpowiedź jest prosta - chodzi o to żeby
móc zmieniać Słowo. Stąd też mamy między innymi zmianę Dekalogu
(usunięcie przykazania o bałwochwalstwie) czy zamianę dni tygodnia (pragnę
przypomnieć, że w Izraelu 7 dniem tygodnia wciąż jest to sobota!) Mamy
Biblię (list od Ojca) i to nam w zupełności wystarczy! "Wszystko Pismo od
Boga jest natchnione i pożyteczne ku nauce, ku strofowaniu, ku naprawie, ku
ćwiczeniu, które jest w sprawiedliwości; (17) Aby człowiek Boży był
doskonały, ku wszelkiej sprawie dobrej dostatecznie wyćwiczony." (2 List
do Tymoteusza 3:1-17, BG)
Pamiętajmy, że ofiarami inkwizycyjnych mordów nie
były (jak próbuje się wmówić) czarownice, ale ofiarami byli głównie ci,
którzy czytali Słowo i nie uznawali boskiej zwierzchności papieża, na
której mu tak zależy. Wiele braci i sióstr zginęło za trwanie przy Słowie
i nie myślę tu tylko o czasach rzymskich aren. Przypomnę o mordzie na
zlecenie papiestwa na Waldensach, Albigensach, Husytach, Braciach Czeskich,
Żydach! Joseph Ratzinger (obecny papież) do 2005 r. był Prefektem Kongregacji
Nauki Wiary Tylko mało kto wie, że Kongregacja Nauki Wiary to to samo co
Święta Inkwizycja - tak, tak, zmieniła się tylko nazwa (inkwizycja nigdy nie
została zniesiona), a Ratzinger przez przeszło 20 lat był głównym
inkwizytorem! Papiestwo to odstępcza antychrześcijańska instytucja, dla
której utrzymanie władzy i bogactwa jest priorytetem.
Maleno   |2012-02-05 22:14:10
Nie wiem czy wiesz, ale te Pisma, o których pisał apostoł Paweł to STARY
TESTAMENT! Oczywiście w kontekście historycznym pasuje to również do Nowego
Testamentu, ale w trakcie pisania tego listu wielu ksiąg NT JESZCZE NIE
BYŁO.

Podejście do tradycji (osobiście uważam, że w jednej kwestii
przegięte, ale o tym kiedy indziej) w KRK polega na tym, że warto słuchać
ludzi, którzy ustalali kanon NT. Kanon ostatecznie został ustalony w końcu IV
wieku. Logicznie rzecz biorąc - skoro ludzie nie pomylili się w ustalaniu go,
dlaczego nie mamy posłuchać co mają do powiedzenia w kwestii interpretacji
tego, co się w nim znajduje?

KRK był odpowiedzialny za bardzo wiele różnych
zbrodni. Jednak mówienie o tym w oderwaniu od kultury i czasów jest niedobre.
Po upadku Rzymu kultura czytania i pisania praktycznie zanikła. My wszyscy
dzisiaj powinniśmy być wdzięczni klasztorom i zakonom - benedyktynom,
cystersom, zakonom żebraczym, że CHRZEŚCIJAŃSTWO PRZETRWAŁO! Nie wiem czy
myślałeś kiedykolwiek o tym w ten sposób. Katolickie klasztory zachowały
Boże życie i powinniśmy być za to wdzięczni.
Marcin W.   |2012-02-13 06:57:11
Problem w tym, że tzw. "interpretacje" są obciązone niezliczonym
błędami. W sumie mamy do czynienia w Kościele katolickim z pozlepianymi
róznymi kawałkami, dodawano do tegho nowe. "Konia z wozem i
uprzężą" temu, kto dowiedzie, że Biblia mówi coś o czyśccu! Albo o
kapłaństwie - w sensie takiego, jaki obserwujemy w katolicyzmie lub
prawosławiu. Albo o chrzcie dzieci. Kto w ramach interpretacji
przeinterpretował przykazanie o zakazie czczenia wizerunków? Poza tym wiadomo,
jak ustalano interpretacje - odgórnym nakazem, a nie zgadzajacych się
wyklinano lub gorzej.

Co do sztuki pisania i czytania. Prawda - w klasztorach
przetrwała, i zachowano wiele cennych dzieł. Ale też zakonom i Kościołowi
wcale nie zależało na tym, by lud umiał czytać - to było dla możnych, i to
w sumie nielicznych, którzy i tak by sie pewnie teglo nauczyli. Natomiast
oświata dla ludu zaczeła się gdy powstawały szkoły protestanckie i
ariańskie - tu zaczęła się rewolucja, za którą katolicy - zwłaszcza
jezuci - próbowali nadązyć i konkurować. A chrześcijaństwo by przetrwało
i bez tego wszystkiego.
Maleno   |2012-02-13 17:00:26
Widać, że tak naprawdę nie znasz nauczania KRK na tematy, o których się
wypowiadasz.... KRK wyznaje powszechne kapłaństwo wierzącego w taki sam
sposób jak inne denominacje. Czym innym jest sakrament kapłaństwa, inaczej
mówiąc kapłaństwo hierarchiczne. Kapłaństwo hierarchiczne jest związane
jedynie z funkcją prowadzenia kościoła. Czy to nie jest biblijne, że są
pasterze w kościele, że jest porządek, że przywódcy w kościele są
wyznaczani przez starszych (biskupów) i poprzez nałożenie rąk jest im
przekazywany autorytet do służby?

Proponuje w ramach jakiejkolwiek
przyzwoitości najpierw poczytać KATOLICKĄ dogmatykę, a potem wypowiadać
się na te tematy. Jeżeli swoje informacje o KRK czerpiesz z protestanckich
źródeł to tylko ci podpowiem, że nie ma tam zbyt wiele prawdy. Są jedynie
uproszczenia, a niezwykle często przekłamania.

Poza tym ciągle nurtuje mnie
pytania - jakimi kryteriami kierujesz się w dochodzeniu do prawdy? Na jakiej
zasadzie rościsz sobie prawo do mówienia co jest prawdą, a co nie jest
prawdą? Kim jest według ciebie osoba zbawiona? Jakie kryteria są potrzebne do
zbawienia?
hus   |2012-02-05 12:15:38
O! :) nareszcie sensowna wypowiedź , chociaż moja wyżej była oczywiście
fundamentalistyczna :) hmmm Maleno masz rację i ciężko się z Tobą nie
zgodzić...bo w tym momencie bym skłamał jednak własnie te "niuanse"
zacietrzewienie i wszędobylska ludowość połączona z mariologią dzielona
przez nie do końca właściwe podejście do sakramentów czyni dialog
protestancko katolicki , bynajmniej jak dla mnie bardzo trudnym i wręcz nie do
zaakceptowania. Owszem ja , osobiście nie mam żadnego problemu spotkania się
na grupie domowej czy nawet w salce katechetycznej z katolikami na modlitwie,
jednak musi się to odbywać na WSPÓLNEJ TEOLOGICZNeJ PŁASZCZYźNIE ...pytanie
moje brzmi czy masz jakikolwiek sposób albo pomysł żeby to zmienić ? /tak
masz rację , ze głównym problem KRK i nie tylko bo to też trzeba glośno
powiedzieć również kościołów protestanckich jest ogólne ześwieczczenie i
jak dla mnie tu jest pies pogrzebany , jako wierzący różnych denominacji
powinniśmy głośno mówić o Bogu a nie tylko skupiać się na teologicznych
przepychankach :):) , chociaż są one również ważne:)...aby osoby świeckie
w zgodności sumienia skonfrontowały to co daje świat z tym o czym mówi
Biblia ...serdecznie pozdrawiam
Maleno   |2012-02-05 22:25:40
Nie wiem do końca jak to zmienić. Boleje nad obecną sytuacją i boleje nad
nią wielu moich braci. Myślę, że jedyną opcją jest budowanie oddolnego
porozumienia. Ja spotykam się z coraz większą kulturą dialogu. Spotykam
księży, zakonników, proboszczy otwartych na posługę braci protestantów,
szczególnie w zakresie ewangelizacji. Myślę, że w tej dziedzinie katolicy
wciąż powinni się uczyć od protestantów mówienia o konieczności żywej
relacji z Bogiem. Myślę, że protestanci wiele skorzystaliby z chłodnego
spojrzenia katolickich teologów, bo czasem kiedy słucham jakiś kazań, czy
bywam na konferencjach protestanckich martwię się poziomem
"odjechania" niektórych mówców. Mam czasem wrażenie, że ktoś
zachwycił się wersetem A, ale jakby nie widział, że są jeszcze wersety B,
C, D i E (jeżeli już mówimy o byciu biblijnie poprawnym), których w danym
kontekście nie można omijać. Martwi mnie gdy słyszę, że protestanci w USA
mają większy poziom rozwodów niż ludzie ze świata! (dane bodaj z 2010). To
dla mnie jest dramat i płaszczyzna do wspólnej pracy, a nie zwalczania się.
Oczywiście zdaję sobie sprawę, że moje poglądy są w ramach KRK dość
unikalne, chociaż nawet nie przypuszczacie jak wielu duchownych i teologów
myśli w podobny sposób.
Maleno   |2012-02-05 16:01:35
Dopiero teraz widzę, że ucięło. Chciałem tylko podsumować:
- kościół
katolicki w Polsce jest bardzo mocno "ludowy" (przedsoborowy). Po drugie
nie za bardzo jest zainteresowany dialogiem ekumenicznym, bo dominuje.
- należy
pamiętać, żeby oddzielić teologię, treść wiary od praktyki. W
większości rzeczy w KRK wcale nie są złe. Bardzo trudne jednak jest w
zestawieniu tego z praktyką, która niestety w dużej mierze jest bardzo
słaba.
- wydaje mi się, że generalizowanie w stylu "katolicy robią
tak...", albo "wierzą tak..." jest bardzo krzywdzące dla wielu
Bożych ludzi.
Maleno   |2012-02-04 17:32:02
A, i jeszcze do tematu. B16 jest bardziej chrystocentryczny niż niejeden
pastor. Nie widzę też żadnych przeszkód w wierze, że wypędza demony.
Zdziwiłbym się gdyby tego nie umiał...

Przykro mi, że tak wiele osób nie
umie docenić bardzo dobrego nauczania po stronie katolickiej na bardzo wiele
tematów. Znam na szczęście wielu teologów protestanckich, którzy to
potrafią. Możemy krytykować JP2 za maryjność, ale jego nauczanie na temat
teologii ciała jest najlepsze z jakim się spotkałem. Chciałbym kiedyś żyć
w świecie, w którym protestant może bez żadnej zawiści rozmawiać z
katolikiem czerpiąc od siebie nawzajem.
Marcin W.   |2012-02-10 03:48:33
Owszem, jest wiele dobrego nauczania - i ja wcale nie przeczę. Ale jest także
wiele złego. W buddyzmie też niektóre nauki można uznać za dobre, ale czy
to zmienia fakt, że buddyzm nie jest właściwą wiarą? B16 może być
chrystocentryczny, ale to wcale nie oznacza, że zawierzył Chrystusowi tak
naprawdę, że jest zbawiony, że należy do Boga.
Jarosław   |2012-02-10 22:46:51
...to wcale nie oznacza, że zawierzył Chrystusowi tak naprawdę...

TA skąd
pan to wie tak naprawdę? Tyle wysiłku aby dokazać że papież nie jest
zbawiony... jestem w szoku... Tak na tym panu zależy? A nie przypuszcza pan że
może się mylić?
Marcin W.   |2012-02-13 06:42:52
Widzę, że jednak nie mam do czynienia z chrześcijaninem (co stwierdzam z
prawdziwą przykrością), skoro już raz mówiłem, że nie mam ochoty na
dyskusje w takim stylu. Nie będe polemizował na poziomie "odwracania kota
ogonem". Żegnam!
Niezdecydowany  - Podstawowe pytanie   |2012-02-04 05:37:11
Do jakiego kościoła się zapisać żeby być zbawionym?
Nocturno19  - a   |2012-02-07 14:45:45
Samo zapisanie nic Ci nie da. Ale jeśli pytasz który Kościół był matką,
to mówimy o katolickim.
Marcin W.   |2012-02-10 03:45:35
To ciekawe, bo Kościół katyolicki narodził się stosunkowo późno.
Historycznie rzecz ujmując trzeba by stwierdzić, że razem z papiestwem, a
więc IV wiek tak mniej więcej - bo to był moment, kiedy biskupi Rzymu
zagarnęli władzę w Kościele i zaczęli się uznawać za zwierzchników. A
przecież wiemy, że chrześcijaństwo narodziło się w I wieku, a ów
pierwotny Kosciół wcale nie był Kosciołem katolickim (w naszym dziesiejszym
rozumieniu słowa "katolicki")! To były niezależne Kościoły lokalne,
bardzo zdecentralizowane, bardzo się od siebie rózniące. "Ośrodkiem
dowodzenia" była pierwotynie Jerozolima - aż mniej więcej do czasu
zniszczenia Świątyni. Jeśli "matka = Kosciół pierwotny, pierwszy"
to własnie ten Kościół z czasów apostołów! Przyjmuje się, że w Xi wieku
nastąpiła "schizma wschodnia" - ale pytanie kto się od kogo
oddzielił, bo patriarcha Konstantynopola miał równy status z biskupem Rzymu.
Poza tym mamy cały szereg Kościołów, które NIGDY nie podlegały Rzymowi.
Protestantyzm. Zgoda - w pewnym sensie się poodzielały różne Kościoły od
katolickiego, ale nie do końca... zagadką są waldensi, któfrych
najzupełniej błędnie wywodzi się od Piotra Waldo, bo to on się do nich
przyłaczył i od nich wziął swoje miano. jest teza, że waldensi są byli
potomkami uchodźców, którzy schronili się w alpejskich dolinach nie chcąc
uznac władzy, którą sobie wywalczyli biskupi Rzymu - i być może ruch ten w
ogóle nie wyodrębnił się z katolicyzmu, lecz bierze początek także gdzieś
w tym pierwotnym Kościele (choć i tam dokonały się odstępstwa). wiadomo,
że miał on wpływ na póxniejszą reformację. A ruch baptystyczny i
zeilonoświątkowy? wielki powrót do pierwotnych doktryn chrześcijańskich,
oczyszczanie wiary - trudno powiedzie...
Marcin W.   |2012-02-03 13:48:24
Wcześnie tworzą legendy o B16 - niemal jak część "Złotej Legendy"
Jakuba de Voragine. Być może już teraz myślą o tym, żeby po śmierci B16
szybko ogłosić "świętym"! ;D No co... Pan ratzinger machnął ręką
i diabeł się przestraszył? Akurat uwierzę! :)
Anonimowy  - Skąd masz taka wszechwiedzę?   |2012-02-03 14:35:51
Marcin W: Ten Pan Ratzinger, jest bezpośrednim następca Św. Piotra który tez
'machał ręką' i demony takie które Ciebie także oszukują,
pierzchały...
A nienawiść do KK bynajmniej nie jest
Ewangeliczna...
Fundamentalizm tak, w nim jest element niechęci, nienawiści.
Radykalizm ewangeliczny to Miłość i otwartość!
Marcin W.   |2012-02-03 16:09:44
Oczywiście... Typowe dla katolików - zamiast polemiki, obrażanie. :/ No i z
czym tu polemizować?
Nocturno19  - Wiesz     |2012-02-03 17:39:56
Chcesz polemiki bracie? Dobrze, ale umówmy się, że jeśli jej chcesz to nie
ironizuj od wejściowego komentarza. Ja z chęcią Ci powiem co nie co.

Czy Ci
to pasuje, czy też nie, święty Piotr Apostoł był niejako ,,przywódcą''
wśród Apostołów. To on najczęściej przemawiał w Dziejach Ap. Nadto To
Piotr otrzymał ,,klucze'' do bram niebios oraz to do niego nasz Pan Jezus
Chrystus zwrócił się słowami:

,, Ty jesteś Piotr- Opoka (skała) i na tej
skale zbuduję swój Kościół''.


I teraz po co zrobiłem te wprowadzenie,
które każdy z nas doskonale pamięta, skoro siedzi na tej stronie? Ano po to,
by uświadomić Cię Marcinie, że jakbyś się nie starał, jakbyś chciał,
czy też nei chciał.. historii nie odwrócisz i musisz to przyznać, że
Benedykt XVI jest w prostej linii następcą św. Piotra.

Co więcej, jest
zasłużonym papieżem- już jako szef KNW działał wyjątkowo rygorystycznie i
mocno, można by go przyrównać do Archanioła Michała- w pełni oddał się
walce ze złem. I nie od dziś wiadomo, że jeśli papież dobry to i Bóg mu
łaski daje.. tak samo jak z Janem Pawłem II - to nie BENEDYKT XVI odrzucił
tych ludzi, bo chyba mieszasz pojęcia- to nie magia ale proszenie o pomoc Boga,
zdanie się na Jego łaskę i prośba gorąca o pomoc.

A skoro tak, to jak
najbardziej- zdarzyło się to.

Nadto ten egzorcysta jest najbardziej
zasłużonym egz. w kraju, czytałem jego książki, nie śmierdzą kłamstwem
ale w pełni ukazują wiarę w Boże przesłanie w Jezusie Chrystusie. Te
książki traktują o tym, że on sam- egzorcysta jest bezradny wobec Szatana i
jedyne co z diabłem zwycięża to Boża Łaska dana ludziom. Taka jest prawda.
:) Pozdrawiam!
waljaw  - "... rzekł Piotrowi:Idź precz ode mnie szatanie.   |2012-02-03 19:13:13
Bardzo często przytacza się wiersze 18 i 19 z rozdziału 16-ego Ew. Mateusza
jako fakt namaszczenia Piotra na pierwszego papieża. Ale całkowicie
"zapomina się" o słowach Jezusa wypowiedzianych kilka wierszy
później, w wierszu 23: "... rzekł Piotrowi:Idź precz ode mnie
szatanie."
Jak potraktować te dwie zupełnie sprzeczne wypowiedzi? Czy
Piotr jest jednocześnie papieżem i wysłannikiem szatana? Zdecydowanie nie!
Może obie wypowiedzi wcale nie dotyczą osoby Piotra, a jedynie prezentowanych
przez niego w danym momencie postaw: kiedy Piotr ogłasza Jezusa Synem Bożym,
ten chwali go za to, że zaufał Bożemu objawieniu, że uwierzył w niego jako
Mesjasza, a to jest właśnie podstawa (skała) naszej wiary. Kiedy zaś Piotr,
pragnie odwieźć Jezusa od męczeńskiej śmierci, ten gani go za
nieznajomość Bożej woli i kierowanie się w swoim myśleniu własnymi planami
i pragnieniami.
Marcin W.   |2012-02-03 20:59:10
Dokładnie tak! Piotr był takim samym człowiekiem, jak każdy z nas - ani
lepszym, ani gorszym. Nie był bardziej "oświecony", nie dostał
żadnego "stołka" ani "władzy". Myślę, że ten dialog jest
przedstawiony jako pewien wzór dla nas, a nie by na nim budować urzędy i
filozofię z tymi urzędami powiązaną! Dzięki za wzbogacające słowo! :)
Marcdin W.   |2012-02-04 12:44:13
No właśnie Piotr wcale przywódca NIE BYŁ! Jedyne wiarygodne źródło -
Biblia - wręcz temu przeczy. Nie przewodził apostołom, ani soborowi. Nie
miał większego autorytetu. Ba! Był strofowany przez innych. Nie dostał też
szczególnej władzy - jezus po prostu zlecił mu funkcje pasterskie, które
sprawowali także inni. "Klucze" ofiarowywane przez jezusa też nie
dawały szczególnej władzy. natomiast "Piotr = Opoka" to już jest
zupełne fałszerstwo! Imię Piotr znaczy bowiem nie skała (opoka), ale...
kamień! "Skała" to po grecku "petra". Niektórzy twierdzą,
że po hebrajsku i skała i kamień to "kefa". OK. Ale ewangelie nie
były spisane po hebrajsku! I we wszystkich innych miejscach jeśli ktos jest
nazywany "skałą", to tylko i wyłacznie... BÓG! Kośc iół jezt
zbudowany naq Chrystusie - to jest ta skała!

1) Jezus nie dał władzy
Piotrowi.
2) Piotr prawdopodobnie nie był wcale w Rzymie.
3) Z CAŁĄ
PEWNOŚCIĄ Piotr nie był biskupem Rzymu (biskup bowiem musiał być na
miejscu, a Piotr podróżował)
4) "Serce" wczesnego chrześcijaństwa
było w Jerozolimie, nie w Rzymie - Rzym był dośc odległą prowincją
5)
historycy w opacrciu o znane fakty i dokuemnty dowodzą, że w czasach ap.
Piotra biskupem Rzymu był Linus!!!
6) jedynym źródłem stwierdzajacym, że
Piotr był biskupem Rzymu i ciagnacym jakąś linię od niego poprzez wszystkich
papieży jest... "święta" tardeycja katolicka, która nie jest żadnym
dokumentem i nie stanowi żadnego dowodu w sprawie!

Nie musze "odwracać
historii", żeby stwierdzić, że pan Józef "Benedykt XVI"
ratzinger nie jest ani następcą św. Piotra ani tym bardziej
"namiestnikiem chrystusowym". Nie ma żadnych dowodów na to, że Piotr
biskupoem Rzymu był i ze ciąg panów u...
Marcin W.   |2012-02-03 21:05:07
P.S. Ironia jest najzupełniej normalną rzeczą - zwłaszcza, jeśli jest
reakcja na niedorzeczności. Trudno zaczynać "uczoną polemikę" pod
tekstem, który raczej pobudza do... śmiechu, a przynajmniej do pobłażliwego
usmieszku. W ogóle najlepiej by było - tak bym wolał - gdyby o katolicyzmie
nie pisano na naszym serwisie, a skoncentrowano się na wazniejszycfh sprawach,
bardziej nas dotyczących niż to, co stało się w Watykanie, co robi B16 lub
mówi jakiś "kapłan'.
Marcin W.   |2012-02-03 16:58:39
Przepraszam - źle napisałem. powinienem napisać: dla NIEKTÓRYCH katolików!
Bo są tez ludzie normalni, przywiązani do Boga i szanujacy innych ludzi -
nawet jeśli ci mają odmienne poglądy.
Marcin W.   |2012-02-03 17:50:53
Z jednym mogę polemizować - z JEDYNYm zdaniem mającym jakąko0lwiek
wartość, choć zawierajacym twierdzenie absolutnie nieprawdziwe. Otóż B16 w
żadnym razie nie jest "bezpośrednim następcą św. Piotra". jest to
LEGENDA... Może nawet nie legenda, bo w legendzie jest zwykle jakieś
"ziarnko prawdy" - raczej więc może OPOWIEŚĆ. Kolejno i w
punktach:
1) Jezus nie uczynił Piotra swoim namiestnikiem, ani nie nazwał go
"skałą". "Petros" znaczy "kamień", "skała"
to po grecku "petra"! To jezus jest skałą i jezus odniósł się do
wyznania Piotra - powierzając mu przy tym dokładnie taką samą funkcję, jak
mieli inni: nauczania i prowadzenia ludzi. Biblia pokazuje, że Piotr nie był
zwierzchnikiem wśród apostołów.
2) Nie ma żadnych dowodów na to, że
Piotr kiedykolwiek był w Rzymie.
3) Na pewno natomiast nie mógł być
biskupem Rzymu - bo biskup był kimś kto musiał być na miejscu, a nie w
ciągłej podróży. Historia odnotowuje imię Linusa jako biskupa rzymun i
znane nam fakty (przytaczane przez historyków) wskazują, że własnie ów
Linus był biskupem Rzymu w czasach apostolskich! Z historycznego opunktu
widzenia to własnie Linus jest pierwszym biskupem Rzymu!
4) Historia papiestwa
jakie znamy dzisiaj zaczyna się w IV - V wieku. Biskupi Rzymu njie mieli
władzy zwierzchniej w Kościele - takie są fakty historyczne. Oni tą władze
sobie wywalczyli intrygami. Zresztą póxniej także walki o sam tron papieski
były bardzo krwawe - i często udział w nich brał miecz i rózne substancje
nie koniecznie służace poprawie zdrowia zażywającego. ;)
5) W
średniowieczu też było ciekawie - nawet 3 papieży rzadzących równocześnie
i nawzajem się wyklinających. Który z nich był "namiestnikiem
Chrystusowym" i "bezposrednim następcą...
Marcin W.   |2012-02-03 23:20:51
Ucięło tą wypowiedź. Tu jej końcówka:

Który z nich był
"namiestnikiem Chrystusowym" i "bezposrednim następcą"
Piotra?

No cóż... Opowieśc o tym, że biskupi Rzymu są następcami
apostoła Piotra to tylko opowieść, nie pokrywająca się ani z jakimikolwiek
dowodami, ani z wiedzą historyczną. Nawet samo lokowanie "serca
chrześcijaństwa" w Rzymie jest nielogiczne. Rzym nie miał sensownej
lokacji do tego, aby z niego zarządzać gminami chrześcijańskimi, które
były głównie na wschodzie - dobrym miejscem była Jerozolima i to tam było
"centrum", a Rzym był dośc odległa prowincją! Jerozolima utraciła
swoje znaczenie "stolicy chrześcijańskiej" chyba mniej więcej w tym
samym czasie, kiedy po powstaniu Żydów "zmieciono" z powierzchni ziemi
Światynię - rok 70. A ponieważ ap. Piotr zmarł prawdopodobnie w roku 64,
więc w jego czasach z pewnością Rzym nie mógł mieć funkcji przewodniej.
Rzym zyskał sobie pewną pozycję dzięki sile gminy chrześcijańskiej i
wzorowym praktykom z dobrymi naukami - i na podstawie tej renomy (z której
później już nic nie zostało!) zaczęto budować MIT prymatu Rzymu i biskupa
tego miasta. Historia to bardzo ciekawa nauka - i dobrze, że historycy
korygują lub wręcz znoszą niektóre informacje jakie Kościół katolicki sam
o sobie podaje!
olimpijczyk  - porażająca jest   |2012-02-04 12:52:23
wiara rzymskich katolików iż rzymskokatolicki biskup Rzymu (bo na swoje
szczęście Rzym ma jeszcze innych biskupów) jest następcą apostoła Piotra.
porażająca jest również ich wiara w to, że są jakimś "lepszym",
"wybranym" Kościołem, który rzekomo pochodzi od owej "pierwszej
trzódki" zebranej w Wieczerniku. w takim razie Kościoły koptyjskie,
ormiańskie, chalcedońskie czym są? herezją, którą należy
zwalczać?
natomiast ci, którzy zarzucają nam "nienawiść do kk"
może niech lepiej przemyślą swoje zachowanie względem nas. mogą się
zdziwić, i to nieźle.
Marcin W.   |2012-02-05 15:50:20
Bo to znacznie łatwiej napisać, że "nienawiść", "pogarda",
"niewiedza", niż sensownie argumentować za swoimi naukami. Dla mnie
takie zarzuty zawsze obnażają słabość doktryny. :)
marek   |2012-02-04 18:06:34
A dlaczego nie wierzysz? Co o nim tak naprawdę wiesz?
Marcin W.   |2012-02-05 15:53:22
Bo ani ten człowiek ani ten znak, który czyni nie mają absolutnie żadnej
mocy. Bo ten człowiek nie reprezentuje Boga i nie jest nikim więcej niż Jan
Kowalski, sąsiad z I piętra. Pan Amort tworzy jakieś mity wokół pana
Ratzingera, tak samo zresztą jak wokół pana Wojtyły, którego pseudonim
rzekomo wprawia demony w drenie. :D
Jarosław   |2012-02-07 00:00:50
Kiedy pan tak wonie zarzuca ludziom kłamstwo -
(niech sobie pan przeczyta
swój pierwszy dopis)
TO MAM PYTANIE -
a ILE ma znaczenia cała pana
teologiczna retoryka?
Jest tu choćiaż jakiś zbawczy sens?

Cytyję: Bo ten
człowiek nie reprezentuje Boga i nie jest nikim więcej niż Jan
Kowalski,
sąsiad z I piętra...

Nic nie mam przeciwko pana sąsiada z I piętra,
i
przed Bogiem naprawdę jesteśmy wszystcy równi,

ALE:

Jest pan na tyle
oświadomiony kto Boga reprezentuje a kto nie?
Jest pan sędzią braci?
Ok, tak
wygląda że katolików pan za bratów nie uważa -
to wtedy jest pan sędzią
ludzi ?
Widzi pan serce człowieka ?

Z czego jest pan na tyle
dumny?

Uważajcie dobrze, bo takie powodzenie
graniczy ze zniewagą Ducha
Świętego.

Przecież niczym papież nie jest gorszy czy mniejszy
od
przeciętnego pastora, wypędzającego demonów
lub nie wypędzającego
demonów - nie ma znaczenia!

Przecież jest ochrzszczony, przeżył
nawrócenie,
otrzymał dar Ducha, sluży Bogu i ludziom,
jest naszym
BRATEM!

Pokój Jezusa niech was prowadzi!

// Nie jestem katolikiem,
// więc
proszę sobie nie ułatwiać w ten sposób
// odbiór tego co napisałem.
Marcin W.   |2012-02-10 03:28:57
Tlo, że kgtoś został ochrzczony w dzieciństwie jeszcze nie czyni go
członkiem Kościoła Chrystusowego, ani bratem. Gdyby ten pan odrzucił herezje
- zaczął oczyszczać podległy sobie Kościół z dogmatów i niebiblijnych
kultów, byłby to jakiś sygnał, że idzie za Panem - ale on tego nie robi. On
stoi na czele systemu religijnego. Zacznijmy od tego, że przyjął tytuł
"ojca świętego", którym Słowo Boże określa BOGA - już sam ten
tytuł jest czymś obrzydliwym, jeśli uzywany jest w stosunku do człowieka.
jasne jest, że to Bóg jest od osądzania, ale ponieważ ten facet nie daje
świadectwa, że w jego zyciu dokonało się jakieś nawrócenie, dla mnie nie
jest bratem. Bratem w wierze jest dla mnie ten, kto wyznaje chrześcijańskie
zasady: sola gratia, sola fide, sola Scriptura, solus Christus, soli Deo gloria.
Również pojedynczy katolicy, ale to ja musże widzieć, że w ich życiu się
coś stało. Gdyby on był od Boga, to wycofywałby złe nauki i praktyki z
Kościoła katolickiego - a on tego nie robi, niestety.
Jarosław   |2012-02-10 22:35:15
Cytuję:
...ponieważ ten facet nie daje świadectwa, że w jego zyciu dokonało
się jakieś nawrócenie, dla mnie nie jest bratem...

Zapytam JESZCZE RAZ,
proszę o prostą odpowiedz`:
Jest pan sędzią ludzi ? TAK/NIE
Widzi pan
serce człowieka ? TAK/NIE

Nie daje żadnego świadectwa pana retoryka, bo
brzmi jak wyraz pychy oraz zniewagi. Miałem jednego znajomego pastora, który
za wiarę odsiedział 17 lat na Syberii, już zmarł. Od nigdy sobie nie
pozwalal tak osądzać ludzi, nawet tych, którzy go bili we więzieniu. A
papież taki jest naszym bratem - chce się tego panu czy nie.

Mam nadzieję
że pan nie demonstruje tu ogólnego stanu Kościoła ewangelicznego w Polsce,
bo pan nie głosi Chrystusa, tylko walczy z katolikami.

P.S. I jeszcze niech
pan nie zapomni przeprosić pana Kowalskiego z I piętra, za to że wystawia
jego jako etalon człowieka który nie reprezentuje Boga.
Marcin W.   |2012-02-11 12:54:17
Proszę poczytać sobie Biblię - może zrozumie pan moje stanowisko. I proszę
sobie darować osądzanie, bo nie jest pan Bogiem. Głupot komentować nie
zamierzam - bo polemizowanie z głupotą nie ma sensu.
Marcin W.   |2012-02-11 13:06:03
Pan sobie może "ekumenicznie" bratać się z kim chce, nawet z
mormonami i świadkami Jehowy, bo "wierzą w Jezusa". I z pogańskimi
muzułmaniami także... Ja nie zamierzam. Nie jestem zwolennikiem diableskiego
"ekumenizmu" polegającego na udawaniu, że nic nas nie dzieli. Wolę
boży ekumenizm. Żegnam! łaskawie proszę już się ode mnie
odczepić.

"A głupich i niedorzecznych rozmów unikaj, wiedząc, że
wywołują spory. A sługa Pański nie powinien wdawać się w spory... (2
Tymoteusza 23 - 24) I to zamierzam zastosować. A Pan, jesli uważa się
chrześcijanina, też zastosuje się do prośby, żeby już dać spokój i nie
odezwie się. Nie znosze durnych sporów i nie mam zamiaru dać się wciagac w
takie. Żeganam raz jeszcze!
Jarosław   |2012-02-13 22:43:03
//łaskawie proszę już się ode mnie odczepić.//

Bardzo miła i łaskawa
prośba...
Nie dał mi pan jednak odpowiedzi na moje pytania,
no dobrze, ja ich
nie potrzebuję.

Ale niech pan odpowie sobie sam -
czy to że poznał pan
prawdę
(przynajmniej tak to się panu wydaje) -
czy daje to panu prawo
znieważać ludzi
i mówić kto Boga reprezentuje a kto nie?

Jesteś poprostu
fanatykiem bracie...

No nic, Jezus kocha cię takim jaki jesteś.
Jednego dnia
On cię otwórzy oczy.

Żegnaj!
Heretyk   |2012-02-15 23:49:45
Jarosławie, ciekawy jestem z jakiego jesteś wyznania - może starczy Ci odwagi
żeby to napisać. Z Twoich wypowiedzi wcale nie wynika, że jesteś biblijnie
poprawny, a zwracając uwagę Marcinowi sam nie widzisz swojego zacietrzewienia.
Jednym słowem sam również oskarżasz! A tak naprawdę to ja nie wiem czego Ty
bronisz! Chcesz żeby ktoś przyznał Ci rację, a jeżeli się tak nie dzieje
to się obrażasz, tu pasuje cytat z Twojej wypowiedzi:
"Jest pan sędzią
ludzi ? TAK/NIE
Widzi pan
serce człowieka ? TAK/NIE".
A co do wypowiedzi
"Marcina W" to ja w zupełności się z nimi zgadzam, ten człowiek wie
o czym pisze i z jego wypowiedzi jasno wynika, że jest nowo narodzonym
chrześcijaninem, który swoją wiarę opiera na Biblii. Najwyższy czas żeby
biblijni chrześcijanie ocknęli się i zaczęli zwalczać katolicki ekumenizm,
który ma na celu (tylko i wyłącznie) przejęcie chrześcijańskich
denominacji, które nie są posłuszne papiestwu. Ratzinger w swoim "Dominus
Jesus" wyraźnie stwierdza, że poza kościołem katolickim nie ma
zbawienia, gdyż inne wyznania pozostaną niedoskonałe, dopóki się z nim nie
połączą, a inne religie są w rzeczywistości zbiorem wierzeń, a nie
prawdziwej wiary. Tak więc kto z kim walczy!? Przecież to KRK przez wieki
wyżynał tych wszystkich, którzy nie byli mu posłuszni. Dzisiaj papiestwo
poprzez ekumenię próbuje przejąć nas czyli tzw. braci odłączonych.
Najgorsze, że wielu pastorów jest już tak zaślepionych tym chorym
ekumenizmem, że z zamkniętymi oczami oddali by się nierządnicy watykańskiej
zapominając o milionach niewinnych ofiarach, które zostały wymordowane przez
"świętą katolicką inkwizycję".
Jarosław   |2012-02-18 00:41:21
//Chcesz żeby ktoś przyznał Ci rację,
//a jeżeli się tak nie dzieje to
się obrażasz...

Ja się nie obrażam, chyba ciągle
prosiłem zwrócić
uwagę
na to co gadam, ale jak widzę,
marnie się spodziewałem.
Postawiłem
pytanie i chciałem odpowiedzi a otrzymałem tą samą retorykę w kółko.

//
ten człowiek wie o czym pisze
a ja - to chyba wcale
nie wiem o czym piszę...
:-) .
Dziękuję bardzo. Wysoka ocena.

// i z jego wypowiedzi jasno wynika,

// że jest nowo narodzonym
//chrześcijaninem, który swoją wiarę opiera na
Biblii
Bardzo wątpię że człowiek który poznał Boga,
może tak lekko
znieważać ludzi.

Widzi pan, zepsuty kościół katolicki, którego głowa
zgodnie z naszym bratem Marcinem "wcale Boga nie reprezentuje" wyznaje
nas za uczniów Jezusa i za swych braci i mówi że kościoły protestańśkie
są częścią Ciała Chrystusa na tej ziemi. My ze swej strony im tego prawa
nie wyznajemy. Jesjeśmy stokrotnie gorszymi, bo choć mamy biblijną teologię,
gdyby nam dać władzę, my by katolików palili na ogniu jak oni kiedyś nas -
nie?
A jak wcześniej jeszcze jeden papież stanął przed państwem Marcinem i
Heretykiem na kolana i prosił wybaczenia za zbrodni inkwizycji - to państwo mu
wybaczyło? Co? Ah, zapomniałem, o czym to ja gadam, to wybaczenie nie
wartowało państwa królewskiej uwagi... Żąrtował sobie Wojtyła... Jeszcze
ktoś tu mówi o reprezentowaniu Boga?

Czy teraz jest jasne czego bronię i o
czym mówię? Marzę o czasie kiedy Kościół będzie uzdrowiony i od
katolickich i od protestanckich przekosów również obraz.

//Jarosławie,
ciekawy jestem z jakiego jesteś wyznania -
//może starczy Ci odwagi żeby to
napisać.

Jestem członkiem charyzmatycznego kościoła w Ukrainie.
Nie
potrzebuję żadnej osobliwej odwagi aby to wyznać.

Proszę wybaczenia za
ostry to...

3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved."

 
Reklama
Reklama
Reklama