XML Parsing Error at 1:385. Error 9: Invalid character
HomeZe świataNews Benny Hinn otwarcie przed telewidzami o swoim małżeństwie (ZOBACZ WIDEO)
Benny Hinn otwarcie przed telewidzami o swoim małżeństwie (ZOBACZ WIDEO)
czwartek, 12 sierpnia 2010 10:41
W ubiegłym tygodniu ewangelista Benny Hinn otwarcie opowiedział swoim widzom o swym małżeństwie, popełnionych przez siebie błędach i o niedawno wysuniętym przeciwko niemu oskarżeniu o romans.
Żona pastora Hinna, Susan, wniosła w lutym obecnego roku o rozwód. 5 sierpnia w swoim programie o nazwie „This Is Your Day” (To jest twój dzień) Benny Hinn przyznał, że w jego małżeństwie były problemy. Mimo to, jak stwierdził, nie podejrzewał, że żona postanowi położyć temu kres.
Powiedział: „Mieliśmy problemy już od dłuższego czasu. Często pytałem ją czy kiedyś się ze mną rozwiedzie. Odpowiadała, że nigdy tego nie uczyni, gdyż bardzo boi się Boga. „Mam przymierze z Bogiem, a nie z tobą” - mówiła”.
Sądzę, że Susan nie mogła już tego wytrzymać. Kiedy to zrobiła, byłem w szoku – powiedział.
Hinnowie zawarli związek małżeński w 1979 r. Mają trzy córki i syna.
Pastor Benny przyznał, że często trudno mu jest mówić o ich problemach, które zaczęły się jeszcze na długo przed wnioskiem rozwodowym Susan.
- Musieliśmy to ukrywać, żeby uchronić służbę, dzieło Pana. Niestety, kiedy jest się na świeczniku, wtedy wszyscy dowiadują się, co robisz – powiedział.
Nieważne, jak silny jesteś, nieważne jak mocne jest na tobie Boże namaszczenie. Nikt nie chce pozostać sam. Nie ważne, kim jesteś. Jestem takim samym człowiekiem, jak wy – dodał..
Pewnego razu, kiedy dzieci Hinnów zaczęły brać udział w służbie, pastor Benny przyznał, iż często był tak bardzo „zajęty służbą”, że zapominał o swojej rodzinie.
Zapewne własnie to wszystko zniszczyło. Mowili mi: „Tato, nigdy cię z nami nie ma”. Więc tak, popełniłem błędy, ponieważ nie byłem doskonałym mężem i ojcem, bo nigdy nie było mnie w domu. Cały czas jeździłem po świecie – oświadczył ewangelista.
Hinn usilnie poradził telewidzom, by skupili się na swoich rodzinach i nie tracili z pola widzenia ważnych życiowych wartości.
Jeśli człowiek lekceważy swoją rodzinę, pożnie ból. Musimy skupić swoją uwagę na naszych rodzinach – powiedział.
Hinn zdementował również doniesienia gazety „The National Enquirer” o tym, jakoby jego rozwód był spowodowany zdradą małżeńską.
Ja i żona zachowywaliśmy czystość. To jest fakt. Spełniliśmy nasze małżeńskie obietnice. Nie było niczego niemoralnego ani z mojej ani z jej strony. I chcę, byście wiedzieli, że czysty jestem zarówno ja, jak i ona – oświadczył pastor Benny.
W artykule „The National Enquirer” z 23 lipca była mowa o tym, jakoby Hinn miał romans z ewangelistką Paulą White. Gazeta zamieściła zdjęcia, na których oboje trzymali się za ręce, wychodząc z hotelu w Rzymie.
Hinn nazwał artykuł „absolutnym kłamstwem”.
Nawet nie zadali mi pytań.. Po prostu wymyślili swoją historię. To nikczemne! Absolutnie nikczemne! - stwierdził.
Jak twierdzi, przedstawiciele Watykanu wyznaczyli go, by był „Mecenasem Sztuki” i by znalazł ofiarodawców, aby mogły zostać utrzymane ich kolekcje sztuki. Na jednego z ofiarodawców wybrał właśnie Paulę White.
Pozwoliłem jej przyjechać ze mną do Rzymu, by mogła przekazać pieniądze. To była głupia decyzja. I proszę za to o wybaczenie. Był to jednak niewinny błąd. Nie miało to nic wspólnego z tymi głupotami – podkreślił.
Ewangelista określił „smutnym” to, że artykułowi uwierzyli nawet niektórzy usługujący.
Benny Hinn spędził 30 lat, usługując na całym świecie. Mówi, że używa czasu modlitwy, aby jeszcze bardziej skupiać swoją uwagę na Bogu.
Będę kontynuował służenie Jezusowi całą moją istotą. I co by nie działo się dalej, niech dzieje się Jego wola – powiedział.
Pastor Benny poprosił również o modlitwę za swoją dalszą usługę i rodzinę.
Program „This Is Your Day” jest transmitowany do 200 krajów świata.
Poniżej w trzech częściach zamieszczamy do obejrzenia całe oświadczenie pastora Hinna w (w jęz. angielskim).
Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl Wszelkie prawa zastrzeżone. Źródło: cnlnews.tv
Wysyłając komentarz potwierdzasz, że znasz i akceptujesz regulamin systemu komentarzy na Chrzescijanin24.pl.
jans
|83.17.185.xxx
|2010-09-30 15:39:51
Oby się nie okazał że dla Watykanu nie tylko był "mecenasem Sztuki" ale ich wtykiem do Kosciolow protestanckich. Może wielu z was będzie zdziwionych. Ale Watykan po cichu wodzi za nos niejeden kościół protestancki pod płaszczykiem miłosci i jedności oraz przeżywania wspaniałych dzieł Ducha Świętego.
smutne, ale mimo tego wielu i tak jest zaślepionych. Niektórzy będą go bronić nawet jakby zrobiono mu zdjęcia w łóżku z tą kobietą. Zawsze coś wymyślą na obronę. Oszust i zwodziciel!!
Nie wolno potępiać człowieka wyłącznie na podstawie plotek. Dobrze, że sądy w Rzeczpospolitej nie działają na tej zasadzie. Bóg jest sprawiedliwy i wie najlepiej jak i co.
@Paweł:
Nie mam czasu odpowiedziec na twoje wszystkie pytania, ale moze te wersety troche ostudza twoj zapal w wyszukiwaniu bledow i wytykaniu rzeczy, ktore ci sie nie podobaja u roznych ewangelistow:
FIL 1:15-18
"15. Niektorzy wprawdzie glosza Chrystusa z zazdrosci i przekory, inni natomiast w dobrej mysli;
16. Jedni w milosci, wiedzac, ze jestem tu, aby bronic ewangelii,
17. Drudzy zas glosza Chrystusa z klotliwosci, nieszczerze sadzac, ze wzmoga przez to ucisk wiezow moich.
18. Lecz o co chodzi? Byle tylko wszelkimi sposobami Chrystus byl zwiastowany, czy obludnie, czy szczerze, z tego sie raduje i radowac bede;"
Dopoki Benny bedzie zwiastowal Chrystusa i Ewangelie ja rowniez sie raduje i radowac bede.
Jeszcze jedno tak na marginesie: Duzo sie tu udzielasz. Zadajmy sobie pytanie: kiedy ostatnio zwiastowalismy komus Ewangelie? Przypominam, ze tam ludzie ida na zatracenie i maja coraz mniej czasu. Jesli nie pamietasz to odsylam do ksiazki brata Bonnke (wzgledem ktorego tez masz odziwo mieszanie uczucia) pt. Ewangelizacja Ogniem:
str. 58 "Uwazaj! Mozemy sie specjalizowac w doktrynie, proadzeniu wspolnoty, w diakonii lub w budowaniu wlasnych dusz w sposob nie majacy nic wspolnego z gloszeniem Ewangelii wszelkiemu stworzeniu. Nie dajmy sie oglupic. Dalismy sie oszukac, jesli normalne zajecia zepchnely na dalszy plan najpilniejsza prace".
Nie znasz mnie i nie wiesz, czy, kiedy i ile zwiastuje ewangelie. Skad wiesz, ze Bóg nie poslal mnie, zebym ostrzegal? Przeciez prorocy Starego Testamentu - na których tutaj wielu sie powoluje jako przyklady - nieraz mieli wlasnie taka przez Boga wyznaczona role. Czy Bóg Ci objawil, jak jest u mnie?
Fałszywy prorok, to przede wszystkim taki, który prorokuje wdg pragnień ludzkich serc, a nie z Bożego Ducha, jeśli chodzi o homoseksualistów, być może chodzi o Aids
( "ogień z nieba, który ich zabije"), jest to chyba wystarczająca konsekwencja tej niemoralności, często proroctwa jak pismo mówi są częściowe i zawierają wiele symboli, warto postudiować księgi prorockie, żeby się o tym przekonać.
Każda służba która prowadzi nas do poznania Jezusa jako syna Bożego i zbliża nas do Pana, jest od Boga. Służba, która koncentruje nas na człowieku, lub na doktrynie nie jest z Boga.
Widzę też smutek i pokutę ze strony Bennego, więc zostawmy Go Panu.
Ja bym nie śpieszył się z osądem. Benny Hinn jest jaki jest, ale głosi ewangelie i ludzie się nawracają, to jest fakt. Dlatego bądźmy wyrozumiali i nie śpieszmy się aby oskarżać, tym bardziej, że nie wiemy wszystkiego dokładnie.
Wciaz dziwie sie naiwnosci i braku znajomosci Pisma Swietego niektórych ewangelikalnych chrzescijan. Benny Hinn juz dawno sam pokazal, ze jest falszywym prorokiem (przykladowo prorokujac, ze w latach 90-tych Bóg zesle ogien z nieba na homoseksualistów w Ameryce i tak osadzi ich odbierajac im zycie - oczywiscie nic takiego sie nie stalo; jest dostep do nagran wideo i mp3 w sieci dokumentujacych to i inne jego ewidentnie falszywe proroctwa, ale nie moge podawac linków z powodu regulaminu chn24.pl).
PYTANIE 1.: Ilu ludzi znasz, którzy rzekomo nawrócili sie na ewangelizacji Benny Hinna? (Jak) jestes w stanie sprawdzic, czy ludzie nie wychodza jedynie "do przodu" pod wplywem emocji? Czy znasz OWOC tych rzekomo nawróconych ludzi? (wszak to w biblii jest kryterium stwierdzenia autentycznego nawrócenia u kogos - "nie moze dobre drzewo przynosic zlych owoców")
PYTANIE 2.: JESLI nawet ludzie faktycznie nawracaja sie na ewangelizacjach Benny Hinna, to dlaczego znaczy to dla Ciebie, ze GLOSZACY jest w porzadku?
Wszak Bóg nie przyznaje sie w pierwszej linii do czlowieka, tylko do Swojego Slowa: "Oni zaś poszli i wszędzie kazali, a Pan im pomagał i POTWIERDZAL ICH SLOWO znakami, które mu towarzyszyły." (Ew. Marka 16:20, BW) + "Wszystko więc, cokolwiek by wam powiedzieli, czyńcie i zachowujcie, ale według uczynków ich nie postępujcie; mówią bowiem, ale nie czynią." (Ew. Mateusza 23:3, BW)
PYTANIE 3.: Skoro Pismo Swiete mówi o tym, ze "Powstaną [...] fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą wielkie znaki i cuda, aby, o ile można, zwieść i wybranych" (Ew. Mateusza 24:24, BW), w takim badz razie czy myslisz, ze "wybrani" dali by sie nabrac na falszywego proroka, który uzywalby INNEGO imienia niz Jezus i trzymalby w reku np. Koran, a nie biblie? Czy uwazasz, ze "ka...
nie wiem czy mogę się wtrącić:) ale cóż masz rację Pawle :)....Pismo wyraźnie mówi o takich sytuacjach jakei opisujesz...i zgadzma się z Tobą iż wielu ewangelikalnych nei zna dokładnie Biblii a szkoda .....nie chce nikogo osądzac jednynie mowię co widzę:)
hmmmm.....sam nie wiem ...bo z jednej strony Biblia każe modlić isęo braci usługujących i ie przyjmować z miejsca jakegokolwiek oszczerstwa chyba ze na podstawie 2 albo 3 świadków( a dokładniej jeżleichodzi o brezbiterów BT) a z drugiej strony w Ilisćie do tymoteusza apostoł Paweł wyraźnie mówi o tym ,że jeżeli ktoś nei potrafi stanąć na czel własnego domu niech nie pcha się do służby ( owszem tu też była mowa o prezbiterach), jednak sądzę, iż słuzba, jakakolwiekby ona nie była cczy to Hin czy jakikolwiek inny musi spełniac takei kryteria...poiedzcie mi dlaczego nie słychac takich wieści o bracie Rainhardzie Bonkem? tylko własnie o bracei Hinie? Czy to nie daje do myślenia??? Dlaczego mimo iż Bonke równie mocno jest zaangażówany w służbę zawsze "ma czas" na wszystko....pozdrawiam..oczywiście nie mogę nic po za tym powiedziec
Zapewne myslales o "Przeciwko starszemu skargi nie przyjmuj, chyba że jest ona oparta na zeznaniu dwu lub trzech świadków." (1 List do Tymoteusza 5:19, BW)
Sytuacja z Hinnem jest inna niz Tymoteusza, do którego pisal Pawel. Rzeczywiscie chodzi w powyzszym wersecie o starszych zboru i o sytuacje odbywajaca sie "w ramach" zboru. Czy Hinn jest starszym jakiegos zboru, tego nie wiem. Jakby nie bylo: w Pawla czasach nie istnieli "swiadkowie medialni". To tak jak w sporcie, przykladowo w mistrzostwach pilki noznej: jeszcze kilkadziesiat lat temu nie bylo mowy o tym, zeby ktos mógl powiedzmy godziny po meczu udowodnic blad w sedziowaniu. Dzisiaj dzieki nagraniom meczu niejednokrotnie jasno mozna wykazac bledy sedziego - poniewaz jest niezawodny "swiadek", nagranie meczu na video z wielu perspektyw. Tak samo jak ze zdjeciem Hinna i White, którego zreszta nie dementuja - jedynie odrzucaja jego interpretacje!
Co do Bonnke: osobiscie za malo o nim wiem. Co mi sie nie podoba: conajmniej sympatyzuje on z "ruchem wiary". Jego juz wyznaczony "nastepca" Daniel Kolenda stawia publicznie tzw. "przebudzenia" Toronto Blessing i Lakeland na równi z prawdziwymi przebudzeniami ubieglych stuleci. Hmm... :-/
Witam Pawle , a toś mnie zaskoczył , tym "newsem" o Bonkem....nie no to faktycznie hmmmm....łuuuuuuu nawet bym napisał..a co do Hina tak owszem własnie o te wersety mi chodziło..sam jednka przyznasz, biorac pod uwagę iż ma tam on ( Hin jakąś tam ministre- słuzbę:) ) to tak czy siak musi być autorytetemj ako "lider"czyż nie? a Wracając do "następcy" Bonkego , wiesz nie znaczy że sma Bonke tak uważa....aczkolwiek nalezy uważać masz rację:) sam jednak również wiem iż media wcale nie sa bezstronne jeżeli chodzi o wiele sytuacji a juz w szczególnośic jeśłi chodiz oszeroko pojety temat KOŚCIÓŁ....
To smutne i bardzo bolesne, bo mimo iż średnio go lubię, jesteśmy częścią tego samego Ciała.
Myślę że jest to część sądu który rozpoczyna się od domu Bożego (1P 4:17). Wydaje się że to jest abstrakcyjny werset i nas nie dotyczy, ale on jest tam w Biblii i coś znaczy. Bóg sądzi w nas naszą cielesność. Aby nas uczynić doskonałymi. Im bardziej jesteś widoczny i większy masz wpływ tym więcej się od ciebie wymaga, dlatego tak wielu usługujących teraz upada. To jakaś istna plaga w kościele, ale to będzie się nasilać.
Nie róbmy z ludzi idoli, bo później ich upadek będzie większy a nasze rozczarowanie boleśniejsze. Niestety Hinn był mocno idolizowany, głównie przez ludzi wokół niego. No ale to taka choroba amerykańskiego kościoła. Nie uczmy się tego od nich, Ameryka to nie Królestwo Boże.
Zarówno Benny Hinn jak i Paula White wobec medii twierdza, ze artykul w "the National Enquirer" sugerujacy ich romans jest "zwodniczy i klamliwy". Natomiast przy tym nie wspominaja i nie tlumacza nic o ich wspólnym zdjeciu, które zostało tam zamieszczone (nota bene jest ono dostepne w wielu miejscach w sieci - nie podaje linka, bo regulamin chn24 na to nie zezwala). Ani Hinn, ani White NIE WYJASNIAJA, DLACZEGO NA ZDJECIU TRZYMAJA SIE ZA RECE - ani slowa o tym. Ale za to czytamy wypowiedzi Hinna jak te zacytowane w powyzszym artykule: "Po prostu wymyślili swoją historię. To nikczemne! Absolutnie nikczemne!"
Apostol Jan napisal: "Kto mówi: Znam go, a przykazań jego nie zachowuje, kłamcą jest i prawdy w nim nie ma." (1 List Jana 2:4, BW)
Apostol Pawel napisal: "Lecz ja, choć nieobecny ciałem, ale obecny duchem, już osądziłem tego, który to uczynił, tak jak bym był obecny" (1 list do Koryntian 5:3, BW)
Ja bym mimo wszystko wstrzymał się z osądzaniem. Zdjęcia takie, jak to Benny'ego Hinna i Pauli White można spokojnie sfabrykować. Dla dzisiejszych technologii to nic trudnego.
Jednak: jesli zdjecie byloby "sfabrykowane", to dlaczego ani slowa od Hinna i White o tym, ze to falsyfikat?
Zamiast tego mamy wypowiedz Hinna o INTERPRETACJI zdjecia (Hinn: "Nawet nie zadali mi pytań. Po prostu wymyślili swoją historię"). Wskazuje to na fakt, ze Hinn nie kwestionuje zdjecia samego w sobie, tylko jego interpretacje.
A co do interpretacji zdjecia sprawa jest jasna jak 2+2=4, mianowicie:
- przed sprawa rozwodowa Hinn pokazuje sie publicznie z zona jakby nigdy nic, podczas gdy - jak teraz przyznaje - za kulisami od lat cos nie gra
- sprawa rozwodowa jest W TOKU
- i w tym wlasnie czasie Hinn i White sa obserwowani podczas spaceru TRZYMAJAC SIE ZA RACZKI
Hmm, jak to wytlumaczyc? No ale wszystko da sie rade jakos wybielic, prawda? Byle tylko nie "osadzac"... (no chyba ze chodzi o tych nieduchowych skostnialców, którzy osadzaja podnoszac reke na "namaszczonego Pana" - na tych to zebami mozna zgrzytac - przy czym nie sugeruje ta wypowiedzia TWOJEJ postawy, tylko pisze ogólnie)
Czemu natomiast ci tak bardzo zalezy na tym aby kogos (tzn. Hinna)... wybielic? A komus innemu (mi) z góry zarzucic zamiar oczerniania kogos?)
Apostol Pawel osadzal sprawy na podstawie Pisma Swietego i jasno stwierdzal: "Tacy bowiem są fałszywymi apostołami, pracownikami zdradliwymi, którzy tylko przybierają postać apostołów Chrystusowych." (2 list do Koryntian 11:13, BW)
Skroro byli ludzie, którzy tylko "przybierali postac apostolów Chrystusowych", musieli byc do prawdziwych w miare podobni (skoro byla jakas "przybrana postac" owych). To po pierwsze. A po drugie Pawel nawet PO IMIENIU pietnowal odstepców, zamiast ich wybierac, jak Ty sugerujesz: "A pospolitej, pustej mowy unikaj, bo ci, którzy się nią posługują, będą się pogrążali w coraz większą bezbożność, a nauka ich szerzyć się będzie jak zgorzel; do nich należy Hymeneusz i Filetos, którzy z drogi prawdy zboczyli, powiadając, że zmartwychwstanie już się dokonało, przez co podważają wiarę niektórych." (2 List do Tymoteusza 2:16-18, BW)
---------------------------------
No ale dobrze. Wiedz powiedz mi jedno: jak TY tlumaczysz trzymanie sie za raczki Hinna i White? Jesli zdjecie byloby "sfabrykowane", to dlaczego ani slowa od Hinna i White o tym, ze to falsyfikat, a zamiast tego jedynie podwazanie interpretacji zdjecia?
To juz powoli jest nudne. Ja Ci zapodaje argumety i stawiam pytania - same konkrety. Twoja reakcja: "patrz na siebie, nie na innych". To nazywa sie potocznie sciemnianiem :-D Wybacz, ale taki poziom dyskusji mnie nie pociaga.
To wprawdzie fakt, ze w pierwszej linii mamy baczyc na siebie, ale niezaleznie od tego mamy miec oczy otwarte i przestrzegac przed falszywymi prorokami jak Benny Hinn.
PYTANIE: czy wedlug nastepujacych dwóch wersetów czlowiek wierzacy ma patrzec WYLACZNIE NA SIEBIE SAMEGO?
"Baczcie, bracia, żeby nie było czasem w kimś z was złego, niewierzącego serca, które by odpadło od Boga żywego" (List do Hebrajczyków 3:12, BW)
"ale napominajcie jedni drugich każdego dnia, dopóki trwa to, co się nazywa "dzisiaj", aby nikt z was nie popadł w zatwardziałość przez oszustwo grzechu." (List do Hebrajczyków 3:13, BW)
Jak mozna napominac jedni drugich, skoro ma sie wedlug Ciebie wylacznie "patrzec na siebie, a nie na innych"?
Polecam Ci uwazniejsza lekture Pisma Swietego!
"Baczcie, aby was kto nie sprowadził na manowce filozofią i czczym urojeniem, opartym na podaniach ludzkich i na żywiołach świata, a nie na Chrystusie" (List do Kolosan 2:8, BW)
P.S.: I co? Odpowiesz mi na pytania, które zadalem we wczesniejszym moim komentarzu, czy je zignorujesz?
A tak na marginesie odnosnie "osadzania": co z tym Todd'em Bentley'em? No bo pamietam, jak to chrzescijanie uwazajacy trzeciofalowy nurt charyzmatyczny za Boze dzielo fascynowali sie rzekomym "przebudzeniem" koncentrujacym sie naokolo tego czlowieka? Gdzies czytalem, ze zdradzal swoja zone i poszedl ostatecznie "w dluga" z jakas kobieta ze swojego koscielnego otoczenia, nawet chyba zenic sie mieli. Co na to Slowo Boze? Co Ty na to?
Paweł, przepraszam, ale śmieszy i jednocześnie smuci mnie to dzielenie chrześcijan na "fale". Charyzmatycy głoszą Jezusa i ewangelizują, a ludzie się zbawiają, są uzdrawiani i uwalniani. To, co wprowadzasz, to tylko zamęt, spory i podziały, bracie. Niestety czytając Twoje wpisy, widzę, że to jest twój główny cel.
Niestety osadziles mnie petersenie i to niesprawiedliwie. Widzialem juz zbory, które rozpadaly sie z powodu tzw. "ruchu wiary", do którego naleza ludzie jak Hinn. Lezy mi dlatego na sercu ostrzeganie przed zwiedzeniem. Jak uwaznie czytasz swoja biblie? Czytasz cala, czy wyrywkowo?
"Przeto czuwajcie, pamiętając, że przez trzy lata we dnie i w nocy nie przestawałem ze łzami napominać każdego z was." (Dzieje Apost. 20:31, BW)
Zamiast z braku argumentów mnie osadzac, poczytaj lepiej moje wczesniejsze wpisy tutaj i postaraj sie ustosunkowac do podanych tam przeze mnie pytan i argumentów.
Jesli uwazasz, ze gdy ktos przestrzega jak apostol Pawel o "innym Jezusie" (2.Kor.11:4), to wtedy to jest ktos, kto czyni rozlamy, to mówie Ci wprost, na co jestes niestety kandydatem (jesli sie nie upamietasz i nie zmienisz myslenia):
"powstaną bowiem fałszywi mesjasze i fałszywi prorocy i czynić będą znaki i cuda, aby o ile można, zwieść wybranych." (Ew. Marka 13:22, Biblia Warszawska)
Badz pewny, ze cuda beda. Jak myslisz, w jakim imieniu beda czynione, skoro bedzie niebezpieczenstwo, ze wybrani zostana zwiedzeni? W imieniu Allaha? W imieniu Buddy? Czy moze w imieniu...
"Tak więc po owocach poznacie ich. Nie każdy, kto do mnie mówi: PANIE, PANIE, wejdzie do Królestwa Niebios; lecz tylko ten, kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie. W owym dniu wielu mi powie: Panie, Panie, czyż nie prorokowaliśmy w imieniu twoim i w imieniu twoim nie wypędzaliśmy demonów, i w imieniu twoim nie czyniliśmy wielu cudów?" (Ew. Mateusza 7:20-22, BW)
Pawle, zbory rozpadały się z najrozmaitszych powodów. Ja od ruchu wiary nie doświadczyłem niczego złego, wręcz przeciwnie. Natomiast w tym, co piszesz, nie chodzi tylko o Benny'ego Hinna. Jesteś po prostu wierzącym, który jest wrogi charyzmatykom i czemukolwiek z nimi związanemu. Nie jesteś pierwszym wyznawcą tzw. "pierwszej fali", jakiego widzę, który szuka wszędzie, gdzie tylko się da "fałszywych proroków". Jeśli wątpisz w to czy Benny Hinn, głosi Jezusa, to obejrzyj sobie przynajmniej jedną jego krucjatę. Na pewno nie jest to "inny Jezus", o którym piszesz. Nie masz na to żadnych argumentów. Piszesz tak tylko dlatego, że jesteś wrogi wszystkiemu na świecie, co nie należy do pierwszej fali. Te fragmenty, które opisałeś, można równie dobrze przypisać przedstawicielom Twojego ruchu. Na pewno znalazło by się w nim trochę "fałszywych proroków".
Nie zeby sie chwalic, ale zeby wykazac Ci jak jest rzeczywiscie: jestem ochrzczony Duchem Swietym i doswiadczam darów Ducha Swietego - u nas w zborze objawiaja sie dary Ducha, przeze mnie równiez. W pelni przyjmuje WSZYSTKO, co jest w biblii napisane o charyzmatach Ducha Swietego. Takze uwazam, ze z twoja ocena, jakobym byl - jak to sformulowales - "wierzącym, który jest wrogi charyzmatykom i czemukolwiek z nimi związanemu" niestety znów ostro chybiles.
Co do "przedstawicieli mojego ruchu": niestety nie mam takowych, poniewaz nie naleze do zboru zrzeszonego denominacyjnie (mozesz pod linkiem zamieszczonym w glówce komentarza zorientowac sie, w co wierzymy - nawet kazania w mp3 sa wstawiane). Widzialem swojego czasu niejedna z krucjat Benny Hinna, jak i z jego programów, w którym wykladal Pismo Swiete, takze nie jest mi to obce - wiem, co glosi i co sie dzieje na spotkaniach z nim. Ja nie zaprzeczylem tez faktu, ze on glosi "Jezusa", ale - jak juz napisalem w jednym z komentarzy powyzej - istnieje niestety mozliwosc gloszenia "innego Jezusa", o której mówil Pawel. Puscil bym Ci tez pare zenujacych linków nagran wideo z jego ewidentnie falszywymi "proroctwami", ale na chn24 zgodnie z regulaminem podawanie linków w tekscie komentarza jest niedozwolone. Ale znasz twojego "przyjaciela google" ;-) Jest mnóstwo przede wszystkim anglojezycznych stron na temat ale tez strony i fora polskojezyczne, jak np. "ulica prosta". Tam przykladowo jasno jest wykazywane, jakiego Jezusa glosi Benny Hinn. Tak na marginesie: papiez i swiadkowie jehowy tez glosza Jezusa. Co Ty na to?
Jak na razie niezgodnie z prawda mnie oceniles twierdzac, ze jestem "po prostu wierzącym, który jest wrogi charyzmatykom i czemukolwiek z nimi związanemu" oraz ze nie mam "na to żadnych argumentów"...
Tak na marginesie, to jest zdaje sie twoja reakcja na to, co napisalem o Todd'zie Bentley'u? Uderz w stól... ;-)
Prosze napisz mi wiec, jak Ty to rozumiesz, co sie tam stalo:
- Todd Bentley, który wzywa imienia Jezusa, dzieja sie rzekomo cuda i znaki
- nagle, bodajze jeszcze w trakcie sprawy rozwodowej, romans Bentley'a z "siostra" z grupy uwielbiajacej (jesli dobrze pamietam)
- teraz biora slub (czy juz wzieli? moze nie jestem na biezaco) i lamia jawnie Panskie przykazania
- no i Bentley nadal "sluzy" ze swoja "druga zona"
A teraz majac to przed oczyma przeczytaj Mt.7:20-22 i pomysl tez o innym "ewangeliscie", którego scenariusz wyglada prawie podobnie, choc publicznie na razie to tylko zaobserwowano ich spacerujacych trzymajac sie za rece...
Petersenie, to nie zabawa. Slowo Boze nas ostrzega, nie lekcewarz tego.
Jeśli chodzi o Todda Bentleya, to to, co się stało po przebudzeniu na Florydzie, było prawdopodobnie po prostu wynikiem jego nieprzemienionego charakteru, choć nie chcę się wdawać w osąd. Natomiast oczywiście szkoda, że tak się stało. Wiele mówisz o tym, że Benny Hinn głosi "innego Jezusa", ale jak do tej pory nie powiedziałeś dlaczego "innego". Oglądałem wiele jego krucjat i zawsze głosił czystą ewangelię. W związku z tym uważam Twoje zarzuty wobec niego w tym względzie za zdecydowanie chybione. Moim zdaniem mądrą postawę zaprezentowali na tym forum w tej sprawie: Podpalacz i Marcin W., którzy powiedzieli, że mimo, że za B. Hinnem nie przepadają, nie chcą wdawać się w osąd, bo jesteśmy częścią tego samego ciała. Myślę, że warto się od nich uczyć.
Zeby byc czescia tego samego ciala, trzeba miec wspólnie ta sama glowe - Jezus jako glowa musi byc zatem Panem wszystkich czlonków, zeby byly one w jednym ciele (nie tylko z nazwy, ale w praktyce codziennej). Natomiast o ludziach jak Benny Hinn mam conajmniej watpliwosci, czy w tym samym ciele sa.
Na twoja prosbe: Powody, dlaczego uwazam BH za falszywego proroka:
1.) liczne, ewidentne (bo do sprawdzenia, nagrania wideo i audio en mass w sieci) falszywe proroctwa [od którego Jezusa pochodzi falszywe proroctwo?] gloszace "innego Jezusa"?
"Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć. A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go." (Ks. Powt. Prawa 18:1-22, BW)
2.) Bogacenie sie (w miliony) z racji "sluzby dla Pana" i obnoszenie sie ze swoim bogactwem, rozpowszechnianie pogladu ze Jezus chce, zeby ludzie wierzacy byli bogaci (tzw. ewengelia sukcesu):
"ciągłe spory ludzi spaczonych na umyśle i wyzutych z prawdy, którzy sądzą, że z pobożności można ciągnąć zyski." (1 List do Tymoteusza 6:5, BW)
"Niech życie wasze będzie wolne od chciwości; poprzestawajcie na tym, co posiadacie; sam bowiem powiedział: Nie porzucę cię ani cię nie opuszczę." (List do Hebrajczyków 13:5, BW)
"I rzeczywiście, pobożność jest wielkim zyskiem, jeżeli jest połączona z poprzestawaniem na małym. Albowiem niczego na świat nie przynieśliśmy, dlatego też niczego wynieść nie możemy. Jeżeli zatem...
Pawle, niestety nie odpowiedziałeś na moje pytanie. Nie zapytałem Cię, dlaczego wg Ciebie Benny Hinn jest "fałszywym prorokiem" (bo do wszystkiego u każdego zawsze można się o coś przyczepić i dać mu etykietkę - fałszywy prorok). Zapytałem, dlaczego wg Ciebie B. Hinn głosi "innego Jezusa", o czym pisałeś w swoich poprzednich wpisach. Bo tak, jak mówiłem, na jego krucjatach zawsze głosił czystą ewangelię. A co do wersetów, które podałeś, to znowu można je przypisać równie dobrze każdemu. Tylko że B. Hinn jest akurat znany i "na świeczniku", więc jemu oczywiście najłatwiej. Co do bogactwa, to nie wiem, jak to rzeczywiście w przypadku B. Hinna wyglądało (Ty też tak naprawdę do końca nie wiesz), ale znam werset: "Starszym, którzy dobrze swój urząd sprawują, NALEŻY ODDAWAĆ PODWÓJNĄ CZEŚĆ, ZWŁASZCZA TYM, KTÓRZY PODJĘLI SIĘ ZWIASTOWANIA SŁOWA I NAUCZANIA. Albowiem Pismo mówi: Młócącemu wołowi nie zawiązuj pyska, oraz: GODZIEN JEST ROBOTNIK ZAPŁATY SWOJEJ" (1 Tm. 5,17). Jak widać głoszącym należy się podwójna cześć. A nastepny werset (godzien jest robotnik...)wyjaśnia o jaką cześć chodzi. A teraz uwaga! Pisze sam apostoł Paweł: "Inne zbory złupiłem, przyjmując pomoc pieniężną, by móc wam służyć". Okazuje się, że nawet ap. Paweł zbierał tzw. kasę na swoją służbę. Pozostaje tylko zostawić to bez komentarza...
Napisalem w sumie piec punktów, tylko niestety zapomnialem, ze za bardzo sie w pojedynczym komentarzu nie powinienem rozpisywac ze wzgledu na limit znaków - tzn. komentarz mi obcielo :-( Napisalem w sumie piec punktów, m.in. o tym co slusznie zauwazyl Marcin W. piszac "Uważam go za showmena, nie za pastora." Co do jego gloszenia ewangelii: by bylo uzmyslowic sobie, ze gloszenie ewangelii to jest gloszenie o grzechu, upamietaniu, nawróceniu do Boga, pokucie, winie czlowieka, sadzie Bozym - a dalej o krzyzu, lasce i krwi i przebaczeniu = tylko tyle, ANI MNIEJ ANI WIECEJ)
No ale jak by nie bylo: móglbym wiele do Ciebie mówic, ale pojac tego nie mozesz lub nie chcesz, co widze po twoim spyceniu juz pierwszego punktu.
Napisalem w 1. punkcie: >>liczne, ewidentne (bo do sprawdzenia, nagrania wideo i audio en mass w sieci) falszywe proroctwa [od którego Jezusa pochodzi falszywe proroctwo?] gloszace "innego Jezusa"?
"Wszakże prorok, który ośmieli się mówić w moim imieniu słowo, którego mu nie nakazałem mówić, albo który będzie przemawiał w imieniu innych bogów, taki prorok poniesie śmierć. A jeśli powiesz w swoim sercu: Po czym poznamy słowo, którego Pan nie wypowiedział? Jeżeli słowo, które wypowiedział prorok nie w imieniu Pana, nie spełni się i nie nastąpi, jest ono słowem, którego Pan nie wypowiedział, lecz w zuchwalstwie wypowiedział je prorok; więc nie bój się go." (Ks. Powt. Prawa 18:1-22,BW)
Na co odpisales: >> A co do wersetów, które podałeś, to znowu można je przypisać równie dobrze każdemu. Tylko że B. Hinn jest akurat znany i "na świeczniku", więc jemu oczywiście najłatwiej."
Zadaj sobie pytanie, czy jest to mozliwe, zeby ktos, kto jest wg. slów Pisma FALSZYWYM PROROKIEM moze glosic ewangelie Boza i zostac za to uznany za SLUGE BOZEGO? Widze, ze nie zadajesz sobie trudu, by zbadac zagadnienie falszywych proroctw Hinna i tego co na to mówi Slowo Boze. (a tak na marginesie nie ustosunkowales sie prawie do zadnego z wersetów, które cytowalem i opowiadasz wybiorczo na to co pisze - np. zadnej reakcji na to, co znaczy wogóle gloszenie "innego Jezusa", wszak podalem przyklady: papiez, swiadkowie jehowy). Z tego powodu niestety nie widze sensu dalszej polemiki. To jest ostatni mój komentarz w polemice z Toba. Szczerze Ci zycze: niech Bóg Cie blogoslawi zgodnie ze Swoim Slowem!
Pawle, sądzę, że gdyby mianem fałszywych proroków ogłaszano każdego, kto nie trafi z proroctwem, to wszyscy na świecie włącznie z tymi "najlepszymi" byliby fałszywi :) Mówisz, że ja się nie odnoszę do Twoich wersetów, a sam nie odpowiedziałeś mi teraz na te, które podałem w końcówce mojego ostatniego posta... Chociaż z drugiej strony Ci się nie dziwę, bo trudno z nimi polemizować. Poza tym to, że porównujesz to, co głosi Benny Hinn, do treści głoszenia papieża i świadków Jehowy jest po prostu, przepraszam, ale śmieszne. Mówiąc to, tylko potwierdzasz, że słuchałeś go co najwyżej pobieżnie. A co do "showmeństwa", jak to określiłeś, to Biblia nie zabrania robienia show dla Jezusa, więc nie jest to dla mnie argument. Lepsze jest show niż smutni, skostniali i zblazowani chrześcijanie siedzący na nudnych nabożeństwach. Tobie również życzę błogosławieństwa! Dzięki za rozmowę.
Wlasnie na temat przeczytalem ciekawy wpis na pewnym forum chrzescijanskim (jesli admin chn24 sobie zyczy, chetnie dostarcze zródlo - ale tymczasem nie podaje linka do owego forum z powodu regulaminu chn24 zabraniajacego linkowanie):
"Benny Hinn zastosował rozwiązanie polityczne: "Przyznaj się do tych rzeczy, które cię nie zdyskwalifikują w oczach zwolenników, i zrób to w taki sposób, żeby mieli do ciebie jeszcze większy szacunek. Ale nie mów ani słowa o tym, co jest prawdziwym problemem". Dlatego nie padło ani jedno słowo na temat zdjęcia, które zobaczył cały świat, ani jedno słowo wyjaśnienia na temat sposobu, w jaki publicznie traktował rozwiedzioną kobietę sam będąc w dodatku żonaty. I ani jedno słowo na temat okłamywania własnych widzów - facet od trzech lat miał problemy w małżeństwie i był współgospodarzem swojego programu telewizyjnego razem z żoną, z którą już nawet nie mieszkał. Wtedy nie prosił widzów o modlitwę. Dopiero teraz, kiedy wyszły na jaw sprawy grożące mu utratą wiarygodności u jego fanów i odcięciem od milionów dolarów wsparcia."
Jako brat w Chrystusie powinienes wiec spróbowac pozyskac jednosc z bracmi i siostrami, czyz nie? Zarejestruj sie tam i WYKAZ, ze tamtejsi bracia i siostry zle rozumieja fragmenty Pisma, o których myslisz, ze sa wykrzywione w ich interpretacji. WYLÓZ im te fragmenty Pisma wlasciwie.
Ja tam pisalem przez dwa lata i bardzo wiele sie nauczylem. Z czasem przestalem sie tam udzielac ze wzgledu na czasochlonnosc forów - teraz tylko czytam. Bardzo wiele razy czytalem rzeczy, które mi sie nie podobaly, ale badalem w Slowie Bozym, czy tak sie rzeczy maja - z takim skutkiem, ze nie raz musialem sie upamietac i postrzegac pewne kwestie inaczej niz przedtem.
Widzę że jedziesz głównie na plotkach i zasłyszanych informacjach. Niestety kościół zwłaszcza polski pełen jest podobnych dyletantów którzy 'coś gdzieś słyszeli' 'podobno czytali' 'o uszy im się obiło'. Później szczekają tym głośniej im mniej wiedzą na temat. Zgroza! Boże uchowaj nas przed 'stróżami ortodoksji' w kościele!!!
Czy to z merytorzyczego punktu widzenia wszystko, na co Cie stac? Sprawa o cudzolóstwie Todd'a Bentley'a swego czasu byla w mediach chrzescijanskich bardzo glosna i trzeba miec albo zwykla niewiedze, albo - i to juz nie jest niewinne jak w przypadku niewiedzy - spory tupet, zeby nazywac to "plotka". Ja to pamietam, ale tak dawno temu to wszystko czytalem, ze nie wiem, czy przykladowo kolejnosc wlasciwie zapamietalem: czyli czy np. Bentley mial "przygode" z ta "siostra" jeszcze przed tym, jak sprawa rozwodowa byla w toku, czy moze dopiero wtedy zaczal z nia swój romans.
Zakladam w twoim przypadku zwykle niewiedze, poniewaz nie znam Cie i nie smiem zarzucac Ci ww "tupetu".
Stać mnie na więcej. Wyznaję zasadę że jeżeli chcesz coś krytykować to najpierw staraj się to poznać, a może nawet postaraj się zrozumieć (o ile cię na to stać), chociaż by motywacje. Tej zasady akurat nauczyłem się od (przez wielu znienawidzonego) Ricka Joynera. Jest bardzo pomocna, temperuje emocje i uczy zrozumienia i pokory, przed ludźmi i Bogiem.
Co do Bentleya, to zarówno jego służba (czytałem kilka jego książek, przesłuchałem dziesiątki kazań i oglądałem sporo transmisji jego spotkań), jak i jego służba ze wszystkimi wzlotami i upadkami są mi bardzo dobrze znane. Napisałeś : "Gdzies czytalem, ze zdradzal swoja zone i poszedl ostatecznie "w dluga" z jakas kobieta ze swojego koscielnego otoczenia, nawet chyba zenic sie mieli..." Co zabrzmiało jak zasłyszane plotki - coś, ktoś, komuś, gdzieś.
Tutaj nie rozumiem akurat dlaczego Joyner znów lansuje Bentleya, ale nie potrzebuję tego rozumieć - może ma słowo od Boga, może wie coś czego ja nie wiem - dla mnie Bentley jest skompromitowany nie przez to co zrobił ("Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień" jak pisze Jakób), ale za to jak to zrobił.
Napisales: "dla mnie Bentley jest skompromitowany nie przez to
co zrobił ("Dopuszczamy się bowiem wszyscy wielu uchybień" jak pisze
Jakób), ale za to jak to zrobił."
No wlasnie. I jaki wnisek odnosnie Bentley'a z tego wyciagasz?
Naprawdę lubiłem Bentleya i kibicowałem mu mimo iż nie wszystko rozumiałem i nie wszystko mi się podobało, a czasami zwyczajnie przeginał. Historia wyglądała tak iż najpierw przyznał się do separacji z żoną, później nawiązał romans z dziewczyną ze służby, jak sam mówił 'emocjonalny' (i tu mu wierzę), następnie się rozwiódł, uciekł do kanady żeby móc ponownie ożenić i na koniec ze wszystkiego pokutował prosząc znanych usługujących o pomoc i dyscyplinę. Dla mnie wygląda to albo na celowy uknuty plan, albo na ostrą schizę. I jedno i drugie dyskwalifikuje go ze służby, zwłaszcza na taką skalę. Powinien wycofać się ze służby, nie wiem czy na zawsze, ale na pewno na dłuższy czas.
Podobnie jest z Hinnem. Sprawy zaszły już tak daleko że dla dobra swojego i kościoła, powinien na jakiś czas wycofać się z powszechnej służby, ukryć i szukać na nowo Boga. Ale to jest zbyt duża machina, i nie wiem czy mają wystarczająco pokory i odwagi żeby to zrobić.
Mówię wam, to jest sąd kościoła i będziemy oglądać więcej rzeczy tego typu. To jest JEGO kościół a my zawłaszczyliśmy go sobie i próbujemy robić z niego duchowego McDonalda. Czas na pokutę, czas powrócić do źródeł. Czas na Królestwo Boże!
Nie lubię Hinna i nie jest on dla mnie żadnym autorytetem. Uważam go za showmena, nie za pastora. Ale z tym zdjęciem to jest przegięcie. Uważam, że ono nic nie sugeruje, nie mówiąc o dowodzeniu czegokolwiek. No, ale jak się jest gwiazdą, to - niestety - jest się cały czas obserwowanym, a niektóre gazety lubują się w skandalikach i często bez żadnego powodu stawiają ludzi pod pręgierzem. Bo przecież liczy się kasa a nie fakty.