Prezydent USA, Barack Obama, będąc w Chinach ze swoją pierwszą oficjalną wizytą w tym kraju, mówił o prawach człowieka i wolności Internetu. „Wolność wyrażania się, dostępu do informacji i uczestnictwo w polityce są naszym zdaniem prawami każdego. Powinny one być zapewnione wszystkim, także mniejszościom etnicznym i religijnym” - powiedział Obama podczas swego przemówienia w Szanghaju.
Jego słowa zostały ciepło przyjęte przez obrońców wolności religijnej, którzy wzywali go do podjęcia kwestii praw i swobód podczas wizyty w Chinach, gdzie ograniczenie działalności religijnej jest powszechne.
„Apelujemy do Pana, by podczas wizyty podjął Pan ważne zagadnienia wolności religijnej i uregulowań prawnych, spotkał się z czołowymi obrońcami praw człowieka i prześladowanymi przywódcami preligijnymi, a także powiedział o znaczeniu praw człowieka dla przyszłej współpracy amerykańsko-chińskiej” - napisał Leonard Leo, szef amerykańskiej komisji ds. wolności religijnej (USCIRF) w liście do prezydenta przed jego wizytą.
Choć rząd chiński zezwala na pewną działalność religijną, zdaniem obrońców praw człowieka, prześladowania i ograniczenia wolności w tym zakresie są nadal stosowane wobec niezarejestrowanych chrześcijan, tybetańskich buddystów, ujgurskich muzułmanów, grupy Falun Gong i innych wspólnot religijnych, które rząd Chin uważa za „szkodliwe kulty”.
Według danych organizacji China Aid, prześladowania religijne domowych kościołów chrześcijańskich wzrosły w ciągu ostatnich dwóch miesięcy.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: cnlnews.tv
| Komentarze |
|
|
||||||||



Archiwum










