Leonard Leo, szef amerykańskiej Komisji ds. Wolności Religii, obawia się, że rezolucje ONZ, dotyczące zniesławiania religii, mogą zwiększyć prześladowania wierzących.
Jego zdaniem, chociaż rezolucje o niedopusczalności publicznego obrażania uczuć wierzących, a więc dokumenty przedłożone w ciągu ostatnich kilku lat przez Organizację Konferencji Islamskiej (OIC), są ukierunkowane na obronę religii, akcentują one jedynie islam i jego wyznawców.
„Rezolucje te nie precyzują, jakie religie oprócz islamu zasługują na ochronę i nie wyjaśniają, jak i przez kogo ta ochrona powinna być pełniona” - powiedział Leonard Leo dla gazety Christian Today.
Ekspert uważa, że rezolucje są „nieskrywaną próbą przeniesienia na poziom międzynarodowy represyjnych praw o bluźnierstwie, które funkcjonują w wielu państwach OIC”.
Jak pisze Christian Today, chrześcijańskie i świeckie organizacje broniące praw człowieka już nieraz w bieżącym roku informowały przedstawicieli ONZ o swoim zaniepokojeniu, iż podobne dokumenty mogą doprowadzić do prześladowania mniejszości religijnych w krajach islamskich.
Z kolei międzynarodowa organizacja Open Doors, specjalizująca się w obronie praw chrześcijan na świecie, rozpoczęła w tym miesiącu kampanię na rzecz zapobieżenia przyjęciu takich rezolucji przez ONZ.
W marcu 2009 roku ponad 180 organizacji pozarządowych z różnych krajów podpisało petycję do Rady Praw Człowieka ONZ, by nie przyjmowała rezolucji o zniesławianiu religii. Jednak pomimo tych wysiłków, rezolucje zostały zatwierdzone.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: invictory.org
| Komentarze |
|



Archiwum







