W Wielkiej Brytanii, gdzie eutanazja jest zabroniona przez prawo, szeroką dyskusję społeczną wywołały opublikowane niedawno komentarze rządowe do ustawy o samobójstwie. Zgodnie z nimi, osoby, które bezinteresownie pomagają ludziom śmiertelnie chorym w zakończeniu swojego życia, mają nie być traktowane jako współuczestnicy zabójstwa.
Tak zwana ustawa o samobójstwie, zakazująca eutanazji, została w Wielkiej Brytanii przyjęta w 1961 roku. Zgodnie z nią osobom, które pomagają śmiertelnie chorym w zabiciu się, grozi kara pozbawienia wolności do 14 lat. Przy czym prawo nie czyni różnicy pomiędzy współczującym choremu bliskim, a interesownym spadkobiercą.
W związku z tym podjęto salomonową decyzję: ustawa o samobójstwie pozostaje w sile, a sprawy dobrowolnych pomocników samobójców będą nadal podlegać dochodzeniu policji, jednak nie będą karani ludzie, którzy w odejściu do zaświatów pomogą swym bliskim jedynie z bezinteresownego współczucia. Przy czym, konieczne będą dowody, iż chory dobrowolnie zdecydował się na samobójstwo i że pomocnik był jego bliskim, krewnym lub przyjacielem.
Postanowienie to wywołało w Wielkiej Brytanii burzliwą dyskusję. Wiele religijnych, dobroczynnych i medycznych organizacji, popierających zakaz eutanazji, postrzega je jako bodziec dla eutanazji.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ru.christiantoday.com
| Komentarze |
|



Archiwum







