26 września ponad tysiąc osób wzięło udział w marszu milczenia w obronie życia. Niosły one tysiąc białych drewnianych krzyży, by wyrazić w ten sposób swój protest przeciwko dokonywaniu aborcji w Niemczech.
Inicjatywa została poparta przez katolickiego arcybiskupa – kardynała Georga Sterzinsky'ego, przywódcę Kościoła Ewangelicznego w Niemczech – biskupa Wolfganga Hubera oraz kilku polityków.
Znaleźli się jednak i przeciwnicy marszu. Około 400 osób głośno krzycząc i gwiżdząc starało się przeszkodzić w jego przeprowadzeniu. Jak donoszą niemieckie media, lewicowym fanatykom udało się wrzucić do rzeki Szprewy ponad 10 krzyży. W incydent zaangażował się patrol berlińskiej policji.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: invictory.org
| Komentarze |
|



Archiwum







