Watykański kardynał Giovanni Battista Re bronił dziś brazylijskiego arcybiskupa, który ekskomunikował w czwartek matkę 9-latki i lekarzy, którzy usunęli dziewczynce bliźniaczą ciążę. Kardynał Re powiedział dziennikowi "La Stampa", że bliźnięta "miały prawo do życia". Tymczasem ich niedoszła matka zaszła w ciążę w wyniku gwałtu, a według lekarzy bliźniacza ciąża zagrażała jej życiu.
Prefekt watykańskiej Kongregacji do spraw Biskupów i Komisji Pontyfikalnej dla Ameryki Łacińskiej oświadczył, że dzieci, które nosiła w sobie dziewczynka, "miały prawo do życia".
"To smutna sprawa, ale prawdziwym problemem jest to, że bliźnięta były niewinne, miały prawo żyć i nie wolno było ich zabijać" - powiedział kardynał Re. "Życie musi być chronione. Atak na brazylijski Kościół jest niesprawiedliwy" - dodał duchowny.
Sprawa dziewięciolatki, która w wyniku gwałtu zaszła w ciążę z własnym ojczymem, wstrząsnęła w środę Brazylią. Ojczym zwyrodnialec został już aresztowany podczas próby ucieczki. Jest podejrzany nie tylko o zgwałcenie swojej pasierbicy, ale także jej niepełnosprawnej 14-letniej siostry.
Dziewięcioletnie dziecko było prawdopodobnie molestowane seksualnie od szóstego roku życia. Fakt, że dziewczynka jest w czwartym miesiącu ciąży, został odkryty przypadkiem, gdy dziewczynka znalazła się w szpitalu, bo skarżyła się na bóle brzucha.
Lekarze usunęli ciążę małej Brazylijce, gdyż uznali, że próba donoszenia bliźniaczej ciąży u tak małego dziecka mogłaby zagrozić jej życiu. Restrykcyjne brazylijskie prawo antyaborcyjne dopuszcza usunięcie ciąży, gdy jest ona wynikiem gwałtu lub zagraża życiu matki. W przypadku dziewczynki prawo dopuszczało więc aborcję. Jednak brazylijski arcybiskup Jose Cardoso Sobrinho uznał gwałt za mniej poważne przestępstwo od aborcji.
"Nikt nie powinien promować śmierci. Prawo Boże nie przewiduje zabijania. Nie wolno czynić żadnych wyjątków. Nawet jeśli matce grozi śmierć, nie zabijamy dzieci" - stwierdził arcybiskup Sobrinho i… ekskomunikował matkę dziewczynki i lekarzy, którzy usunęli ciążę. Według duchownego lekarze powinni byli poczekać do szóstego miesiąca ciąży, a następnie dokonać cesarskiego cięcia. W ten sposób według arcybiskupa udałoby się ocalić wszystkie trzy życia. Jednak lekarze twierdzą, że dziewczynka mogłaby nie przeżyć będącej wynikiem gwałtu mnogiej ciąży.
Medyków wziął w obronę prezydent Brazylii. Lula da Silva, który sam deklaruje się jako katolik, uznał postawę duchownego za "głęboko konserwatywną". "Lekarze zrobili to, co trzeba było zrobić: uratowali życie dziewięcioletniej dziewczynki" - stwierdził prezydent.
Źródło: dziennik.pl
| Komentarze |
|
Powered by !JoomlaComment 3.26



Archiwum







