Przedstawiciele brytyjskich związków zawodowych poddali krytyce wypowiedzi anglikańskiego biskupa Londynu, Richarda Chartersa, który wezwał do zwrócenia uwagi na pozytywne strony bezrobocia.
„Trudno powiedzieć, komu należy bardziej współczuć: temu, kto stracił pracę czy tym, którzy pozostali w pracy w warunkach zwiększonych obiążeń i z mniejszą ilością współpracowników. Czasem uwolnienie od pracy daje człowiekowi prawdziwą ulgę i pozwala pomyśleć, czego chce w życiu” - powiedział biskup.
Wraz z początkiem kryzysu finansowego w ubiegłym roku tysiące pracowników banków straciło zatrudnienie. Obecnie w Wielkiej Brytanii jest niemal 2 mln bezrobotnych.
Wielu Brytyjczyków nieprzychylnie zareagowało na słowa Chartersa. „Wcale nie ma tak dużo czasu na zastanowienie się nad sobą, jeśli trzeba żyć za 60 funtów tygodniowo czyli za wysokość zasiłku” - odpowiedział na słowa prałata rzecznik prasowy Kongresu Związków Zawodowych Wielkiej Brytanii.
Z kolei Ruth Gledhill, dziennikarka gazety „The Times”, odpowiedziała biskupowi Chartersowi na swoim blogu na stronie wydawnictwa: „Jako człowiek stojący na czele jednej z najbogatszych diecezji na świecie, żyjący w jednym z najpiękniejszych budynków w kraju, a także posiadający zapewnioną pensję i emeryturę do końca życia, biskup Londynu po prostu nie może wyobrazić sobie, co znaczy życie w strachu przed zwolnieniem”.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: invictory.org
| Komentarze |
|
Powered by !JoomlaComment 3.26



Archiwum







