Nowe badanie pokazało, iż ludzie, którzy regularnie czytają Biblię, mają mniej długów i są bardziej skłonni płacić dziesiątą część swojego dochodu na Boże dzieło.
Ponad tysiąc chrześcijańskich rodzin uczestniczyło w drugim corocznym sondażu przeprowadzonym przez służby Maximum Generosity i Christianity Today International. Respondenci odpowiadali na pytania o to, jak gospodarka wpłynęła na ich ilośc obowiązków, finanse, długi i ofiary.
Okazało się, że osoby codziennie czytające Biblię mają mniej długów. Posiadają także mniej opłat hipotecznych i niespłaconych kredytów. Dzięki badaniu okazało się też, że im mniej ludzie czytają Biblię, tym mają więcej długów.
Są prawdopodobnie dwie tego przyczyny.
Pierwszą jest ta, iż dyscyplina w życiu duchowym często wiąże się również z dyscypliną w innych sferach życia, w tym w zarządzaniu finansami.
Druga przyczyna: ludzie, którzy spędzają czas na badaniu Pisma Świętego, korzystają z Bożej mądrości i prowadzenia przy podejmowaniu codziennych decyzji finansowych.
Ponadto, okazało się, iż osoby czytające Biblię codziennie dwukrotnie częściej dają dziesięcinę lub dużą część swojego dochodu na dzieło Boże - na Kościół lub inne służby. Wiele ludzi myśli, że to stopień dobrobytu określa ofiarność człowieka. Tak naprawdę jednak jest to kwestia duchowej dyscypliny i biblijnych przekonań. To właśnie one określają wierność i hojność w ofiarowaniu. Codzienne czytanie Biblii prowadzi ludzi do przekonania, że to Bóg prawdziwie ich zaopatruje i że powinni hojnie dawać ze środków, które On im w ich życiu powierza.
Doświadczenie pokazuje, że jeśli kościół chce zwiększyć ofiarność wśród swych członków, niezbędne jest codzienne czytanie przez nich Pisma Świętego.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrześcijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: Christian Telegraph, Christus Imperat
| Komentarze |
|



Archiwum






