„Jeśli Izrael i jego sąsiedzi nie dojdą do porozumienia do tego lata, to możliwy jest kolejny bliskowschodni konflikt” - powiedział gazecie Chicago Tribune król Jordanii – Abullah. Wywiad opulikował również The Jerusalem Post.
Król Jordanii powiedział, że umiarkowane kraje muzułmańskie i arabskie stoją przed wielkimi wyzwaniami jako główni gracze bliskowschodniego procesu pokojowego starający się zapobiec wojnie, która może wybuchnąć jeszcze tego lata.
„Na Bliskim Wschodzie są kraje, które nie wierzą w arabską propozycję pokojową” - powiedział Abdullah, odnosząc się w ten sposób to tego, że 57 arabskich i muzułmańskich państw „postanowiło, iż chce mieć pełne stosunki dyplomatyczne z Izraelem, ale w zamian domaga się powstania dwóch oddzielnych państw czyli zapewnienia przyszłości Palestyńczykom”.
Król dodał, że podczas ostatnich dwóch szczytów Ligi Arabskiej były kraje, które występowały przeciwko dialogowi z Izraelem i sugerowały odłożenie inicjatywy pokojowej.
„W lipcu odbędzie się spotkanie komitetu państw arabskich. My, kraje umiarkowane, staniemy wobec sprzeciwu wszystkich innych. Nic się nie wydarzyło. Premier Beniamin Netanjahu nie jest zainteresowany pokojem, więc po co nadal trzymać arabską propozycję pokojową na stole?” - powiedział jordański przywódca.
Król Abdullah ostrzegł, że mimo dobrych intencji wielu stron, jest „spora szansa”, że wojna w regionie wybuchnie w najbliższych miesiącach.
„Jeśli nadejdzie lato i nie będzie żadnego postępu, będzie to oznaczać duże prawdopodobieństwo konfliktu. A nikt na tym nie wygra” - powiedział.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ChristianTelegraph.com
| Komentarze |
|



Archiwum







