Stowarzyszenie polskich Żydów, zwraca się do protestujących Warszawiaków, by nie przypisywali fundamentalizmu części wyznawców religii muzułmańskiej wszystkim muzułmanom.
Protest przeciwko budowie meczetu w Warszawie jest niezrozumiały i niczym niewytłumaczalny. Rozbudzanie nastrojów antyarabskich w niczym nie różni się od podsycania antysemityzmu. Konflikty między religiami i protesty wobec budowania świątyń przez mniejszości prowadzą do niepotrzebnej wrogości między grupami społecznymi - wrogości zagrażającej Polsce. Tak jak zagraża ona wielu innym krajom, w których są obecne "diaspory" arabska czy turecka. Analogie z losami naszej diaspory dają nam szczególne prawo do reagowania i ostrzegania. Ten obecny protest nielicznych - na szczęście - warszawiaków jest jak przeniesiony z czasów nawoływań do pogromów antyżydowskich przed stu laty w carskiej Rosji czy czasów tworzenia imperium Hitlera w III Rzeszy.
B'nai B'rith Polin, stowarzyszenie polskich Żydów, zwraca się do protestujących warszawiaków, ludzi wychowanych w duchu nauki tolerancji i miłości bliźniego, by nie przypisywali fundamentalizmu części wyznawców religii muzułmańskiej wszystkim muzułmanom. Nie każdy islam jest "radykalny", a ze zdecydowaną większością muzułmanów my, Żydzi, pragniemy toczyć owocny dialog. Protestujących wzywamy więc, by przestali kalać dobre imię Polaków i Polski, kraju szczycącego się tysiącletnią tradycją tolerancji. W imieniu B'nai B'rith Polin przewodniczący Jarosław J. Szczepański
Źródło: gazeta.pl