Nigeryjska policja aresztowała 164 osoby w związku z rzezią chrześcijan, w której zginęło około 500 osób. Zostało postawionych już 41 oskarżeń o terroryzm i morderstwo. Jednak czy oznacza to koniec problemu?
Todd Nettleton z organizacji Voice of the Martyrs porównuje przemoc do ognia. - Rząd albo wojsko przychodzi, przykrywa to na chwilę, a potem mamy kolejny wybuch – mówi.
Były prezydent Nigerii, Olusegun Obasanjo, powiedział, że przemoc jest wywołana bardziej problemami natury etnicznej, społecznej i ekonomicznej niż religijnej.
Być może jest tak w istocie, jednak Nettleton dodaje: „Stopień przemocy w tym przypadku – fakt, iż, jak się zdaje, było to bardzo skoordynowane przedsięwzięcie przeciwko chrześcijanom – mówi, że prawdopodobnie wcześniej czy później dojdzie do tego ponownie i że wybuchnie to gdzie indziej”.
Niektórzy twierdzą, że atak stanowił zemstę za zabicie ponad 300 muzułmanów w tym samym mieście na początku obecnego roku.
Obecnie słychać doniesienia o tym, iż miejscowa młodzież wzywa do dokonania odwetu na muzułmanach.
Tłumaczenie i opracowanie: Chrzescijanin24.pl
Wszelkie prawa zastrzeżone.
Źródło: ChristianTelegraph.com
| Komentarze |
|



Archiwum






